gryzienie szczeniaka

Gryzienie szczeniaka – jak sobie z nim poradzić?

Gryzienie szczeniaka to nic przyjemnego – boli, szczypie i ogólnie jest niefajne. Natomiast małe psiaki bardzo lubią taką formę eksploracji świata oraz poznawania nowych rzeczy. Jak sobie poradzić z takim gryzącym potworkiem?

Na naszym blogu pojawił się już wpis na ten temat – jak Legion zagryzała nas w okresie szczenięcym. Można go znaleźć tutaj. Natomiast Levi to całkowicie inna para zębów, więc zasługuje na swój własny wpis o tym, jak gryzienie szczeniaka może wprowadzić chaos w życiu :)

Gryzienie szczeniaka – jak to wygląda?

Levi już od pierwszego dnia pokazał, że ma ostre zęby i uwielbia je wykorzystywać. Mały gryzie wszystko – podłogę, ściany, poduszki, ale przede wszystkim ukochał sobie ludzkie mięso :)

gryzienie szczeniaka samoyed

Ostatnio spotkaliśmy się z Obim z forum samoyedowego :)

Ogólnie nasz Samoyed jest bardzo ”gryźliwy” – potrafi wskoczyć na głowę w środku nocy, przygryźć nos, a potem z zapałem wgryzać się w brodę. To dla niego normalka. O ile Legion za szczeniaka wolała nogawki i nadgarstki – tak Levi upodobał sobie okolice twarzy – taki głupol się trafił :)

Dostajemy bardzo dużo pytań o gryzienie szczeniaka – jak sobie z tym radzimy, jak potrafimy to przetrwać. Tylko właściciele szczeniaczków wiedzą jak uciążliwa jest niekończąca się walka z podgryzającym maluchem. Psiaki mają w praktyce 3 formy komunikacji z otoczeniem – szczekanie (lub inne głosowe – warczenie itd.), łapy oraz zęby. Jest jeszcze ewentualnie mowa ciała, ale w tym przypadku nas to nie interesuje. To nie jest więc tak, że szczeniak robi nam na złość – po prostu ”próbowanie” zębami to dla niego instynktowna czynność. Dopiero po pewnym czasie maluchy zaczynają wyrabiać w sobie świadomość łap i chętniej z nich korzystają.

Tak, czy inaczej – biorąc małego szczeniora do domu musimy być przygotowani na gryzienie. W ten sposób psiak poznaje świat oraz nas – próbując jak smakujemy :) Po pewnym czasie dochodzi do tego jeszcze wyrastanie ząbków (najpierw mleczaki, a potem zęby stałe). W tym okresie dziąsła swędzą i w pewien sposób szczeniak musi to odreagować (chce sobie ulżyć).

gryzienie szczeniaka samoyedy

Na początku Levi był trochę wycofany – Obi jest większy, więc budzi respekt. Później jednak mały się rozkręcił :)

Gryzienie szczeniaka – dlaczego?

Możemy wyróżnić 4 sytuacje, w których szczeniak gryzie:

  • Poznawanie świata – smakowanie nowych rzeczy, struktur itd.
  • Próba uśmierzenia swędzenia – szczeniak gryzie, żeby ulżyć sobie w niekomfortowej sytuacji
  • Zabawa – szczeniak bawi się przy pomocy zębów
  • Nuda – szczeniak gryzie, bo nie ma co robić, chce zachęcić nas do zabawy lub (jeżeli został sam) szuka sobie rozrywki

Gryzienie szczeniaka – jak temu zaradzić?

Naszym zadaniem jest więc reagowanie na poszczególne sytuacje. Jeżeli widzimy, że szczeniak gryzie nas z nudów/chęci zabawy to powinniśmy nauczyć go, jak robić to ”po naszemu”. Przykładowo, jeżeli szczeniak wskakuje do nas na kanapę i gryzie po ręce to warto przerwać mu tę czynność, wziąć zabawkę i trochę się poprzeciągać. W taki sposób pokazujemy, że gryzienie niekoniecznie nas kręci, ale szarpanie owszem.

gryzienie szczeniaka jak radzić

Na śniegu Samoyedy nie wydają się już takie białe :)

Jeżeli widzimy, że gryzienie szczeniaka skupia się na jakimś elemencie – może to być listwa przypodłogowa lub rant biurka to warto przekierować uwagę malucha na coś innego. My wtedy staramy się przywołać Leviego do siebie i zacząć zabawę. Niech szczenior wie, że są fajniejsze rozrywki.

Jednak łatwo można pomylić takie ”gryzienie” mebli przez zabawę z próbą ulżenia sobie podczas ząbkowania. Warto mieć w domu różne gryzaki – głównie naturalne, aby można było je podać szczeniakowi. Jeśli maluch gryzie meble lub inne przedmioty z powodu swędzących dziąseł to żadna zabawa nie pomoże na dłużej. Fajnym pomysłem są takie gryzaki, które można włożyć do zamrażalnika – chłodne zabawki świetnie będą działać na swędzenie.

Wiele osób pyta o gryzienie szczeniaka w koncepcji ”jak tego oduczyć”. Warto wiedzieć, że to bardziej kwestia wyrastania z takiej ”działalności” niż wychowanie i nauka. To nie jest tak, że kilka razy przekierujemy szczeniaka i mamy gryzienie z głowy. Niestety nie :)

Oczywiście po pewnym czasie szczeniak oduczy się, że nie lubimy gryzienia nas w formie zabawy – o ile będziemy często przekierowywać takie zachowanie na zabawkę. Jednak dla małego psa jest to naturalna forma rozrywki – tak bawił się ze swoim rodzeństwem i tak bawi się z innymi psami (widzimy to po zabawach Leviego z Legion). Trudno opanować taki instynkt, ale da się – trzeba tylko cierpliwości. Jednak najtrudniejsze jest przetrwanie okresu ząbkowania – z oczywistych względów mało możemy z tym zrobić. Można tylko próbować pomóc szczeniakowi ulżyć w niekomfortowej sytuacji, aby on nie musiał robić tego samodzielnie – na nas :) Polecam wszelkie gryzaki – jeżeli widzimy, że szczeniak wkłada do pyska byle co ”żeby pogryźć” to znaczy, że go swędzi i wtedy można podać coś specjalnego.

gryzienie szczeniaka jak sobie radzić

Na chwilę pojawił się również inny towarzysz zabaw

Gryzienie szczeniaka – jak to wygląda z Levim?

Sytuacja z Levim jest dość specyficzna, ponieważ ma towarzystwo w postaci dorosłego psa. Trzeba wiedzieć, że Legion gryzła bardzo, a wyrosła z tego w okolicach 6 miesiąca. Levi w ciągu dnia skupia się raczej na naszej biednej psince i to na niej się wyżywa, jeżeli chodzi o zabawę. Naprawdę czasami wygląda to strasznie – wskakuje jej na głowę, chwyta za futro całym pyskiem i ciągnie z całych sił. Nie zazdroszczę :)

Natomiast są często takie momenty, że Levi przychodzi do nas się pobawić i oczywiście pierwsze co robi to chwyta za ręce – a jak dosięgnie to i do nosa potrafi doskoczyć. W całym mieszkaniu mamy zabawki porozkładane, że zawsze mamy dostęp do czegoś fajnego. Jak Legion odpoczywa i maluch zaczyna zaczepiać nas to zanim jeszcze spróbuje chwytać zębami to już mamy zabawkę i zachęcamy do szarpania.

gryzienie szczeniaka jak sobie radzić z gryzieniem

Uwielbiam zjadać małe Samoyedy ”om nom nom”

W nocy podobnie – szczeniak potrafi w środku nocy urządzać sobie zabawę w gryzienie – wyciągamy wtedy jakąś maskotkę spod poduszki, trochę się przeciągamy i wracamy spać. Trzeba uważać, żeby w nocy za bardzo nie szaleć z maluchem, bo możemy skończyć na zabawie do rana :) Trochę przeciągania, potem trochę dać ”pomemlać” w pyszczku, mówić spokojnie – jakoś zaśnie :)

Nie ukrywam jednak, że my nie mamy absolutnego zakazu gryzienia w domu. Lubię jak nasze psy mają ”miękki pysk”, czyli potrafią złapać człowieka zębami, ale na tyle delikatnie, że nie robi krzywdy. Jak maluch chce sobie trochę potrzymać rękę w pyszczku to mu na to pozwalam – jak przegnie do przekierowuję na zabawkę. Ogólnie nie polecam, jeżeli ktoś nie wie co robi – lub nie jest gotowy na konsekwencje. Ja nie wiem co robię, ale jestem gotowy – czasami Legion ugryzie mocniej :) Czytałem trochę o wyrabianiu u psa miękkiego pyska, ale nie do końca to rozumiem, więc robię po swojemu.

A jak gryzą Wasze szczeniaki?

  • Wienio

    Jeżeli ktoś daje swoją rękę do gryzienia to ja nie wróżę nic dobrego. Od początku trzeba jasno powiedzieć że to nie jest dobre i nie bawić się w ten sposób.

    • W takim razie możesz schować swoją kryształową kulę, bo widać wróżenie Ci nie idzie :) Uczenie psa miękkiego pyska to całkowicie normalna i standardowa czynność. Wiele osób to stosuje i chwali – nie ma w tym absolutnie nic złego.

      Serio – pozwól właścicielowi samodzielnie decydować co będzie, a czego nie będzie robił z psem.

  • Pati

    Ja znowu nic złego w tym nie widzę, sama zawsze sie tak z psiakami bawiłam, jasne, zabawkami też, ale ludzkie łapki zawsze były ciekawsze :-) Kesi powoli ogarnia umiar więc jest ok ;-)
    W załączeniu dzisiejsza sesja leśna :-) https://uploads.disquscdn.com/images/a05264c09cb23494265d313b468e35ad93277ff5c5f960e2a67c26fadfaad748.jpg

    • Ogólnie też nie widzę jakiegoś koszmaru w psim gryzieniu – jednak z umiarem. Szczeniaki mają takie wkurzające, małe igiełki zamiast zębów i naprawdę potrafi zaboleć. Gorzej jest jak ktoś ma małe dzieci, a szczenior sieje terror – goni, gryzie, a dzieci uciekają, co jeszcze bardziej nakręca psiaka :)

      Ja lubię ćwiczyć miękki pysk, więc daję trochę te ręce pogryźć, ale też mam swoje limity. Jak Levi wskoczy w nocy i zacznie gryźć w ucho to trudno wytrzymać :)

      Piękne psisko – trochę okrąglutkie, albo taka szata bujna :)

      • Pati

        Też sie z początku o figurę Maleńkiej obawiałam ale wet nas uspokoiła- żeberka pięknie wyczuwalne, Mała rośnie a w ostatni miesiąc przybrała 1,2kg – wg wet bez obaw :-)
        Mi Kesi tylko jedną taką nockę zafundowała- jej pierwszą u mnie, najpierw buszowała do północy, potem o 3:30 stwierdziła, że już się wyspała i właśnie ząbkami mnie budziła, potem zaś o 7mej to samo :-)
        Potem zaczęła spokojnie przesypiać nocki a teraz jak mnie budzi bo juz sie wyspała- najwcześniej na szczęście o 6tej- to buziaczkami :-)
        Z zabawą ludzkimi łapkami do do dzis czasem muszę ją troszkę hamować ale jest coraz lepiej ;-)

        • Wygląda bardzo miśkowato po prostu :) Ile waży?

          Dzisiaj Levi od 6 nie spał i strasznie wariował – gryzł wszystko i wszystkich. Chyba będą nowe ząbki niedługo :)

          • Pati

            Od samego początku przypomina miśka i często tak do niej wołam ;-) 5.01 ją ważyłam- 22kg, wcześniej 6.12- 20,8kg. Mi Kesi dała pospać do 7mej :-)

          • Legion 37 kg teraz :)

          • Pati

            Moja Misiek chyba tez bedzie cięższa niż te wikipediowe sunie, foto (wiem, że to blog Legion i Leviego ;-) ) kolejno- 22.11- pierwszy dzien Kesi u mnie, 26.11, 11.12 i dziś :)
            Tak przy okazji bo nie wiem gdzie z tym pytaniem- rozważacie wydanie bloga w postaci książki? Jeśli tak to poproszę z autografem psiaków oczywiście :-) https://uploads.disquscdn.com/images/3cc0e1d5700d93551eb34fc8835c8e8a170b2aad034cff33a95aebd2cf7990d3.jpg

          • Ile Kesi miała jak do Was dotarła? Wygląda już na sporszego szczeniaka :) Legion to była taka mała kuleczka 8 tygodni.

            Nigdy bym nie pomyślał o wydaniu książki. Wiem, że jacyś blogerzy wydali, ale w sumie zawsze traktowałem to jako taką fanaberię typu ”co te blogery nie wymyślą” :)

          • Pati

            Tak, Maleńka jak ją wzięłam miała 5m-cy z groszem, biorąc pod uwagę fakt, że wcześniej musiała słuchać kogoś innego i z podwórka do domu ją wzięłam to jest mega grzeczna :-)
            Rozważcie chociaż tą książkę, wspomnień i zdjęć obu psiaków macie zapewne minimum na 3 grube tomiska, blog jest pisany zabawnie i szczerze, rewelacyjnie się to czyta :-)

          • Dobrze, że się dogadujecie :) Psina mega śliczna – szczególnie podoba mi się jej maska. Zresztą ja mam ogromną słabość do owczarków, więc wszystkie lubię :)

            O książce może kiedyś pomyślimy – jak będziemy obrzydliwie popularni i niesamowicie ustawieni :) Cieszę się, że się komuś podoba :)

          • Pati

            Ja sama zakochana po uszy w mojej suni, w owczarkach niemieckich w ogóle odkąd sama szczeniakiem byłam ;-) Wczoraj pokazywałam Kesi Waszą Legion na YouTube- kręciła główką i machała ogonkiem :-) K-9 też razem oglądałyśmy, mało mi w laptop nie weszła ;-) K-911 już jej sie aż tak nie spodobał ;-)
            Wobec tego będę sukcesywnie przypominać o książce ;-)
            Całuski dla Psiaków :-)

          • Pozdrawiamy i życzymy sukcesów z psiakiem :) Może skusisz się kiedyś też na Samoyeda? :)

          • Pati

            Przyznam, ze o rasie dowiedziałam sie dopiero z Waszego bloga ;-) troszkę poczytałam- świetne psiaki :-) od początku chciałam dwie DONki ale przeliczyłam finanse, drugą sunię -jak tylko przyjedzie- przejmie koleżanka, rownież miłośniczka rasy i psiaków a ja poczekam z rok i wtedy przemyślę, ale raczej rownież DON ;-) a Wy jak wpadliście na Samoyeda? Raczej mało spotykana rasa, ja przyznam, ze jeszcze żadnego nie spotkałam a zawsze wszystkie okoliczne psiaki znam (człowieków rzadziej, zazwyczaj jest to właściciel danego Burka) ;-)

          • My na początku też myśleliśmy o drugim owczarku niemieckim – ewentualnie o owczarku szwajcarskim. Jednak doszliśmy do wniosku, że nie chcemy się uwiązywać do jednej rasy, bo takie mamy przekonania – warto próbować czegoś nowego :)

            Samoyeda widzieliśmy kiedyś podczas naszych ”psich spotkań” i jakoś tak nam się spodobały. Poczytaliśmy i tak wyszło :)

          • Pati

            Belgijskie też są obłędnie piękne :-) i rhodesian ridgeback ale naprawdę są złośliwe ;-) Mi moja czystym przypadkiem- albo zrządzeniem losu- wyszła ;-) Chciałam wziąć psiaka w średnim wieku ze schroniska ale na czasie im zależało i wydali go pani, która mogła go odebrać od razu, wtedy znalazłam na necie Kesi, która szukała dobrego domu, uprosiłam właścicieli, żeby ją przetrzymali 2 tyg (nie było łatwo) i mam :-)
            Wracając do tematu- pół biedy jak szczeniak w zabawie podgryza ludzkie łapki, o wiele gorzej jak sie małej Terrorystce szczypawica włączy ;-) wtedy to juz tylko wiać ;-)

          • Belgijskie też super :) Ogólnie owczarki są świetne.

            Odnośnie szczypawicy to Levi nie ma takich napadów, ale bardzo upodobał sobie chwytanie w pysk całej twarzy i zabawa w ”piesek miażdży panu buzię” :)

  • Marysia

    Nie mogę się napatrzeć na zdjęcia tych białych owieczek ;) utrudniają mi skupianie się na czytaniu! :) Nasz łobuz też strasznie gryzie i tak samo, staramy się zająć go gryzieniem zabawek niż naszych rąk, nogawek czy butów. Niech tylko pozna różnicę, że w zabawkę może się wgryzać do woli, ale stopy czy dłonie ma tylko delikatnie podgryzać i będzie dobrze :)

    • Te zdjęcia tak specjalnie, żeby ludzie dłużej czytali i statystyki nam podskakiwały :) Taki sprytny plan.

      Co do gryzienia to mamy o tyle łatwiej, że Levi zaczepia głównie Legion i to ona musi się tym martwić, a nie my :) Myślę, że jak będziecie regularnie i konsekwentnie przekierowywać na zabawkę to będzie dobrze – po czasie :)

  • Ilonaax

    Mój owczarek ma ponad rok, a i tak pozwalam mu siebie w ręce gryźć. Robi to oczywiście w formie zabawy. Nawet często z nim walczę, że zanim dorwie moja dłoń ja muszę go jakoś złapać i ,,unieszkodliwić ” :D

    • Ha – też walczę z moim owczarkiem i polecam każdemu, kto się nie boi siniaków :D

  • Maria Ryzlak

    Jak psiaki sa male to podgryzanie rak czy stop jest slodkie i fajne.. Tylko w miare jak rosna trzeba je tego oduczac i temperowac bo psy taki slodziutki sposob pogryzania pokazuja dominacje ;) bawcie sie dobrze ;)

    • To ja już jestem mocno zdominowany, bo Legion ciągle bawi się ze mną w ”łapanie” :)