dom dla psa

Dom dla psa – jak kupić i na co zwrócić uwagę

Dom dla psa to dla nas ostatnio temat bardzo aktualny. Szukaliśmy krótko, ale intensywnie i teraz można powiedzieć, że jesteśmy na końcu wszystkich procedur. Jeszcze kilka tygodni i przeprowadzka :) Niejako jest to kontynuacja tematu ”ciężko pracuję, by mój pies miał godne życie”, więc tak – kupujemy dom dla naszych psów! :D

Dla niektórych może się to wydawać dziwne, ale pies w życiu bardzo zmienia spojrzenie na kwestie mieszkaniowe. Przyznam, że zapewne gdyby nie psy to raczej kupnem domu nie byłbym zainteresowany. Oboje pracujemy w domu, więc poza biurkiem w pokoju nie mamy zbyt dużych potrzeb.

Oczywiście niemądre byłoby kupowanie domu tylko i wyłącznie dla psa, ale nie będę ukrywał, że psiaki były dużym powodem naszej decyzji. W obecnym mieszkaniu żyje nam się całkiem nieźle. Głównie dlatego, że wszystko mamy blisko (sklepy, szpital, poczta itd. w okolicy 200-300 m od bloku). Natomiast na pewno nie jest to idealne miejsce do życia z psem.

dom dla psa

Legion kocha leżeć na słoneczku, więc własny ogród byłby dla niej idealny :)

Miejsc spacerowych mało, nieprzychylni (jeśli chodzi o psy) mieszkańcy oraz generalnie centrum miasta. Po prostu nie jest komfortowo z psem i im jesteśmy bliżej przeprowadzki tym bardziej dziwimy się, że tyle tu wytrzymaliśmy (4 lata już – jak ten czas leci) :)

Naszukaliśmy się naprawdę sporo i rozważyliśmy pełno możliwości. W dzisiejszym wpisie opiszemy czego się wystrzegać i na co zwrócić uwagę kupując dom. Może się komuś przyda. Kto wie? :)

Dom dla psa – kupić czy budować

Oczywiście wiele osób może mieć takie podejście, że wolą życie w mieszkaniu. Jak najbardziej jest to ok i raczej psu się krzywda nie dzieje. Zakładając, że możesz poświęcić psu odpowiednią ilość czasu naturalnie. Natomiast na pewno niektórzy chętnie by się przeprowadzili do domu i ostro o tym myślą.

Pierwsza sprawa do przemyślenia to kwestia – budować czy kupić? Nie ma tak naprawdę jednoznacznej odpowiedzi. Budowa domu pozwala na pewno wykonać dokładnie taki budynek jaki nam się podoba. Jednak z drugiej strony działki często są w mniej atrakcyjnych okolicach, a budowa domu rozciąga się w czasie. Na wielu forach są informacje, że teraz to firmy budują w 3 miesiące, ale jak do tego dodać kwestię załatwienia formalności (przyłączenia, pozwolenie itd.) to spokojnie 6-12 miesięcy się z tego zrobi.

My mieliśmy chwilowe nastawienie, żeby budować, ale po sprawdzeniu lokalizacji działek i przeanalizowaniu terminów zrezygnowaliśmy. Nie jesteśmy zbyt mobilni, więc dla nas najważniejsza jest dobra lokalizacja. Potrzebujemy sklepu i weterynarza w jakimś normalnym zasięgu. Potrzebujemy również dostępu do internetu – możliwie szybkiego, więc działka z dala od miasta nie jest dla nas dobrym pomysłem.

dom dla psa

Levi kocha kopać, więc… nowy ogród będzie pewnie cały w dziurach :D

Nie ukrywam też, że my jesteśmy bardzo spontaniczni i niecierpliwi. Nie dalibyśmy rady czekać wielu miesięcy i obserwować powolnego postępu na budowie. Nie na nasze nerwy, szczególnie, że z wolnym czasem zawsze jest u nas kłopot.

Prawdą jest jednak, że za dom z rynku wtórnego w średnim standardzie kupimy spokojnie działkę i jeszcze postawimy tam domek w stanie deweloperskim. Także wybór jest między 60 letnim domem w dobrej lokalizacji ”na już”, a nowym domkiem za miastem ”za 6 miesięcy”. Pewnie są perełki, gdzie blisko centrum znajdziemy kawałek ziemi, ale to już prawdziwe okazje.

U nas po przeanalizowaniu wszystkich ”za” i ”przeciw” zdecydowaliśmy na zakup domu z rynku wtórnego. Wspomnę, że największym ”za” była możliwość wprowadzenia się jeszcze w okresie letnim. Wizja pięknej ciepłej pogody i psiaków, które mogą się nią cieszyć we własnym ogrodzie bije inne argumenty na głowę :D

Dom dla psa – na co zwrócić uwagę?

Mieszkamy na śląsku, więc mamy dostęp do bardzo dużej ilości ofert. Nie jesteśmy związani z konkretnym miejscem lub firmą, więc tak naprawdę nie ma dla nas znaczenia, gdzie mieszkamy. Jeżeli ktoś pracuje w Łodzi to raczej będzie szukał miejsca do zamieszkania jak najbliżej miejsca pracy i ma pewne ograniczenia w poszukiwaniu. U nas tego nie było.

Szukaliśmy więc wszędzie: Gliwice, Zabrze, Katowice – praktycznie cały GOP (Górnośląski Okrąg Przemysłowy), ale nawet oglądaliśmy w Rybniku, Żywcu lub Ustroniu. Całkowita dowolność. Nawet był pomysł przeprowadzki nad morze, na mazury lub gdziekolwiek indziej, ale uznaliśmy, że jeżdżenie tak daleko w celu oglądania domu będzie dla nas zbyt uciążliwe.

Finalnie zostajemy na śląsku. Na co zwracaliśmy uwagę przede wszystkim?

dom dla psa

Kocha kopać, serio :D

Wielkość domu

Czasy ogromnych kolosów powoli się kończą i teraz modne są małe domki. Niestety najwięcej ofert jest właśnie dla takich ogromnych budynków powyżej 200 m2. Kiedyś ludzie budowali dla całych rodzin i w domu często mieszkało kilka osób. Dla takiej pary jak my (2 osoby i 2 psy – normalna rodzina :D) jest to stanowczo za dużo.

Byliśmy raz oglądać dom 240 m2, aby mieć mniej więcej porównanie (warto zobaczyć na własne oczy, bo sam metraż nie zawsze wszystko mówi) i naprawdę to był ogromny dom. Nie tylko koszty eksploatacji będą w takim duże (ogrzewanie głównie), ale człowiek będzie się też czuł w takim budynku nieswojo. Za dużo przestrzeni również może być problemem.

Nie jest łatwo znaleźć mniejszy domek, ale warto szukać. My najchętniej wybralibyśmy coś lekko poniżej 100 m2, ale naprawdę trudno. Finalnie wybrany przez nas dom ma 120 m2 powierzchni użytkowej. I tak wydaje się trochę za duży, ale w razie powiększenia rodziny (kolejne psy!) będzie akurat :D

Jeszcze patrząc na samą wielkość warto zwrócić uwagę na samą strukturę domu. Psiaki są coraz starsze i w końcu będzie taki czas,  że nasz słodki szczeniaczek zamieni się w powolnego staruszka. Smutne, ale trzeba to przyjąć na klatę. Dom jest na lata, więc warto sobie wyobrazić jak pies będzie się w nim starzał.

dom dla psa

I jeszcze troszeczkę :D

Najchętniej wybralibyśmy dom parterowy, ale niestety nie znaleźliśmy takich ofert. Myślę, że to opcja dla osób, które się budują. Bez piętra nie ma schodów, a pamiętajmy, że schody to największy wróg psa. Szczególnie dla psów dużych, które mają słabsze stawy. Jak oglądaliśmy domy piętrowe to przede wszystkim zwracaliśmy uwagę na schody. Nie powinny być zbyt strome, ponieważ nie będą wygodne dla psa.

Moim zdaniem idealnie, jeśli układ pomieszczeń pozwala przestrzeń dzienną zaaranżować na parterze, aby nie było potrzeby zbyt częstego chodzenia na piętro. Nasz dom ma jedno piętro i bardzo łagodne schody. Dodatkowo wszystkie pomieszczenia dzienne (kuchnia, łazienka, sypialnia, biuro i salon) będą znajdowały się na parterze. Na piętrze będą jakieś pomieszczenia pomocnicze, więc psiaki nie będą musiały tam za nami chodzić zbyt często.

Wielkość ogrodu

Ogród był dla nas najważniejszy i jak oglądaliśmy dom to najpierw zwracaliśmy uwagę właśnie na ten element. Szukaliśmy przede wszystkim jak największego, wręcz absurdalnego ogrodu. Pierwszy dom, na który byliśmy zdecydowani miał prawie 7 000 m2 działkę, ale z przyczyn losowych zakup się nie udał (problemy z dokumentami sprzedającego).

Dom, który kupujemy teraz ma działkę prawie 3 500 m2, więc o połowę mniejsza, ale nadal robi wrażenie. Trudno wytłumaczyć naszą fiksację na punkcie dużego ogrodu, ale tak już jest. Mamy dużo pomysłów na aranżację takiej powierzchni. Może jakieś ciekawe projekty, sporo miejsca na psie sporty? Zobaczymy, ale na pewno będzie super.

dom dla psa

To wszystko będzie nasze :D Tam aż daleko, gdzie widać ten płot jest działka z tyłu domu. Jest jeszcze sporo z przodu i po bokach. Na pewno jest gdzie biegać :)

Sama wielkość ogrodu to nie wszystko, bo liczy się również jego położenie. Niektóre domy mają naprawdę dziwne i śmieszne działki, które niekoniecznie dostosowane są do psów. Unikaliśmy ogrodów, które położone są obok domu i wzdłuż drogi publicznej. Nie chcemy, aby Legion cały dzień biegała przy płocie, a wiadomo, że czasami trudno oduczyć takiego zachowania.

Szukaliśmy więc domu, gdzie ogród jest za domem, a nie bezpośrednio przy ulicy. Zwracaliśmy również uwagę na ilość sąsiadów. Niektóre domy są wręcz upchnięte wśród innych działek i z każdej strony otaczają sąsiedzi. Wiadomo, że nie ma co się izolować, ale jednak życie mnie nauczyło, że im mniej sąsiadów tym lepiej :)

W wybranym przez nas domu mamy większość działki z tyłu budynku. Mamy w planach oddzielić całość tak, aby psy nie mogły korzystać z przedniej części zieleni (od strony wjazdu i ulicy). Dzięki temu psy będą miały swoją część i nie będą się kręcić tam, gdzie nie powinny. Również mamy fajnie z sąsiadami, ponieważ bezpośrednio do naszej działki przylega tylko jedna nieruchomość.

Dla nas to naprawdę bardzo ważne, bo wiemy, że nie każdy lubi psy. Z tego powodu lepiej ograniczyć takie ryzyko. Zawsze warto też pogadać z sąsiadami jakby co, przed zakupem oczywiście.

Lokalizacja

Lokalizacja jest moim zdaniem najważniejsza, szczególnie jeśli chodzi o psy. Przede wszystkim warto mieć w rozsądnej odległości jakiegoś dobrego weterynarza. Przed podjęciem decyzji o zakupie sprawdzaliśmy kto jest w pobliżu i jakie ma opinie. Na pewno nie zdecydowałbym się żyć w domu, gdzie do najbliższego weterynarza jest np: godzina samochodem. W mieście łatwo o znalezienie kliniki, ale jeśli decydujemy się na dom za miastem to już nie zawsze jest tak kolorowo. Co mogę napisać? Sytuacje losowe są i będą, więc jak psu stanie się krzywda to dobrze mieć możliwość szybkiej interwencji u lekarza.

dom dla psa

W końcu będzie gdzie bezpiecznie rzucać frisbee. Strasznie mnie wkurza, że ludzie tak śmiecą. U nas bardzo trudno teraz znaleźć miejsce na spacer, gdzie nie ma jakiegoś szkła rozrzuconego…

Dla nas bardzo ważny był również dostęp do fajnych miejsc spacerowych. Pomimo dużego ogrodu nadal planujemy sporo wychodzić z psami, więc to było dla nas niezbędne. Odrzucaliśmy domu w samym środku miasta, przy ruchliwych ulicach, daleko od parków lub lasu.

Z naszego nowego domu mamy do lasu praktycznie 3 minuty piechotą i zero głównych ulic. Dla nas idealnie.

Inne detale

Wiadomo, że decydując się na dom z rynku wtórnego nie można oczekiwać cudów. Nie zawsze znajdziemy dom idealny, więc czasami trzeba być gotowym na kompromisy. Nawet nie czasami…zawsze trzeba być na to gotowym :D

Na pewno warto zwrócić uwagę na stan ogrodzenia. Jak ktoś ma psiaka lubiącego kopać to może się okazać, że stanie się mistrzem ucieczek. Szczególnie niekastrowane samce potrafią być pomysłowe w tym zakresie. Oczywiście można zignorować ten element i wybudować nowe ogrodzenie, ale przy dużej działce może to sporo kosztować.

Niektóre działki mają problemy, które na pierwszy rzut oka nie rzucają się jako kłopotliwe, ale jednak takie są. Jeden z domów, którym byliśmy zainteresowani miał na swoim terenie rów melioracyjny. Myśleliśmy, że to nic takiego i się coś z tym zrobi, ale okazuje się, że to nie jest takie proste. Nie można tego od tak zasypać, a jednak zajmuje sporo miejsca. To również niezbyt bezpieczne, jeśli mamy psy (zależne od głębokości rowu i ilości wody w nim).

dom dla psa

Warto przypomnieć, że Legion szaleje za swoim frisbee i miejsce do rzucania to dla niej coś najważniejszego :)

Reszta elementów ma raczej mniejsze znaczenie dla psa, a większe dla człowieka. Dla psa najważniejsze, aby poruszanie się po domu i ogrodzie było komfortowe i bezpieczne.

Dom dla psa – z pośrednikiem czy bez?

Ja mam ogromny uraz do pośredników nieruchomości. Moje ogólne zdanie o tych osobach jest takie, że są nieprzygotowane do pracy, zachłanne i generalnie utrudniają życie tylko.

Próbowałem pośredników w czasach, kiedy wynajmowałem mieszkania. Próbowałem jak szukaliśmy mieszkania do kupna i niestety trafiliśmy też na kilku szukając domu. Nigdy mój kontakt z przedstawicielami tego zawodu nie był przyjemny.

Niestety na śląsku większość oferty jest z biura pośrednictwa, więc wyboru za bardzo nie mieliśmy. Ja na pewno odradzam i jakbyśmy znaleźli fajny dom bez pośrednika to na pewno wolelibyśmy tę opcję.

Nasz dom teraz kupujemy niestety przez pośrednika i na każdym etapie jest jakiś problem. To my musimy tłumaczyć jakie są potrzebne dokumenty, więc wszystko się wlecze (nawet mega podstawowe dokumenty nie były gotowe). Dom sprzedawany był ponad rok i w tym czasie nie odkręcono takich mniejszych problemów prawnych. Dla mnie to paranoja, żeby pośrednik miał ofertę na wyłączność i nie był przygotowany do sprzedaży…

dom dla psa

Praktycznie nie ma spaceru bez frisbee :)

Naturalnie to moje zdanie, bo ktoś może o pośrednikach mieć świetną opinię. Ja próbowałem i nigdy zadowolony nie byłem. Słaba obsługa, pobieranie prowizji od obu stron, nieprzyjemna prezentacja, brak informacji o sprzedawanej nieruchomości i tak dalej. Nic przyjemnego podczas zakupu domu, gdzie już sam proces wybierania i kupowania jest stresujący. U nas pośrednik tylko dodawał problemów.

Nie polecam.

Dom dla psa – logika czy uczucie?

Myślę, że pomimo naszej spontaniczności stawiamy raczej na logikę. Jednak z kupnem domu wcale nie jest tak łatwo. Oglądaliśmy naprawdę sporo domów w różnych miastach i nie było za bardzo tego legendarnego ukłucia w sercu, które informuje, że ”to ten!”.

Chodziliśmy, oglądaliśmy, sprawdzaliśmy i po prostu kalkulowaliśmy każdy dom. Dużo porównywaliśmy w stylu, że dom A ma ładniejszy budynek, ale budynek B ma większy ogród. Dom C ma lepszą lokalizację, ale jednak o wiele wyższą cenę niż dom A i B oraz mały ogródek. Także kupowanie domu to przede wszystkim sztuka kompromisu. My zrezygnowaliśmy z lepszego domu na rzecz tego naszego, bo ma ogromny ogród, na którym nam bardzo zależało.

Była jednak jeszcze jedna sytuacja, która wydaje mi się, że mocno nastawiła nas na wybrany dom. To był ostatni dom, który oglądaliśmy – sam budynek był ok, działka bardzo duża i okolica całkiem ok. Cenowo/jakościowo był również podobny do wcześniejszego, który oglądaliśmy i wstępnie byliśmy zadowoleni.

Na samym końcu jak już praktycznie wychodziliśmy to zauważyliśmy, że gdzieś tam w kącie w malutkim kojcu był pies. Piękny, starszy owczarek niemiecki. Jak podeszliśmy to ledwo wstawał na tylne łapy, miał też skruszone kły. Na tym etapie jeszcze nie byliśmy zdecydowani na zakup, ale jednak zapytaliśmy o tego psa – czy sprzedający będzie go zabierał ze sobą? Sprzedający to starszy koleś, widać, że jeszcze dawnego myślenia, więc bez większego zastanowienia odpowiedział ”nie ma gdzie, do schroniska”

dom dla psa

Oto Sara. Piękny, stary pieseczek :) Jeszcze trochę i będzie z nami

Generalnie nie dziwię się, że starszy koleś przekłada sprzedaż domu nad dobro psa, ale jednak wiem również, że tak stary pies sobie w schronisku po prostu nie poradzi. Szkoda psiaka, ale z drugiej strony też staram się nikogo nie potępiać, bo nigdy nie znamy całej historii i dlaczego podejmowane są takie, a nie inne decyzje.

Nie mówię, że ten pies był powodem, że wybraliśmy akurat ten dom, ale na pewno był to jeden z powodów. Jak analizowaliśmy finalnie domy i wybieraliśmy ten do zakupu to i tak postanowiliśmy, że cokolwiek zdecydujemy to psiaka wyciągniemy, ale ostatecznie postawiliśmy właśnie na ten dom.

Podczas podpisywania umowy przedwstępnej dowiedzieliśmy się więcej o psiaku. Na imię ma Sara i ma około 14 lat. To naprawdę mocny wiek jak na owczarka niemieckiego, a psiak i tak dobrze się trzyma. Ma duże problemy z tylnymi łapami, ale jakoś się jeszcze porusza. Nie słyszy też na jedno ucho.

Sprzedający wypuścił ją na naszą prośbę z kojca i widać, że to był kiedyś kochany, szczęśliwy pies. Od razu wybiegła zza tych krat, chodziła się głaskać i była mega zadowolona. Myślę, że stały dostęp do ogrodu i zmiana diety spowoduje, że wróci trochę do formy.

Mieliście kiedyś tak, że pokochaliście psa, który nie jest Wasz? Ja mam tak z Sarą. Piękny, fantastyczny psiak i częściej myślę ”co tam u Sary” niż o samej przeprowadzce i domu. Mam nadzieję, że już niedługo będzie z nami i wszystko będzie dobrze.

Dom dla psa – podsumowanie

Nie ukrywam, że kupno domu jest mega stresujące. Nam akurat zeszło stosunkowo szybko, ale było również bardzo intensywnie. Od decyzji o poszukiwaniu domu do wybrania nieruchomości upłynął tylko miesiąc, ale to nie znaczy, że było łatwo :D

dom dla psa

Mamy nadzieję, że nasze psiaki sobie poradzą z przeprowadzką lepiej od nas :D

Mając psy jest o wiele więcej elementów do wzięcia pod uwagę, bo dom ma być nie tylko dla ludzi, ale również dla psów. W końcu chodzi o to, aby wszyscy byli tam szczęśliwi.

Teraz powoli przygotowujemy się do przeprowadzki, więc w naszym życiu nastał chaos. Trochę się obawiamy jak psiska zaaklimatyzują się w nowym miejscu, bo w końcu od małego mieszkały w bloku. Są przyzwyczajone do pewnego trybu życia i ograniczonej przestrzeni. Mamy również nadzieję, że zgodzą się z Sarą – nie musi być miłości od razu, ale ważne, żeby sobie nie przeszkadzały :)

Tyle!