dog overdrive 15

Dog Overdrive – Dzień 15

Dzisiejszy dzień minął bardzo szybko z powodu natłoku pracy. Nie wszystko udało się zrobić, ale cóż – tak bywa.

Przede wszystkim wracając jeszcze do wczorajszego wywodu na temat reaktywności smyczowej – dzisiaj mieliśmy bardzo dziwną sytuację. Idąc przez park Legion zobaczyła jednego psa i od razu się ”aktywowała”, ale nic – jakoś przeżyliśmy. Pies był z 20-30 metrów od nas. Poszliśmy dalej do parku i niestety na chodniku zauważyliśmy drugiego psa – z Panią na smyczy (:D). Byli po tej samej stronie, a ja w sumie już nie miałem ochoty specjalnie uciekać, więc szliśmy w zaparte.

Jak już chwila mijania była tuż tuż to złapałem mocniej smycz, żeby Legion się nie wyrwała i tak sobie dreptaliśmy. Będąc bardzo blisko psisko zaczęło przyspieszać, więc postanowiłem, że bezpieczniej będzie jak ją usadzę i przytrzymam za obrożę, żeby się nie wyrywała. Jednak Legion nagle się uspokoiła i trzymając dysk w pysku po prostu, najzwyczajniej w świecie patrzała jak drugi pies ją mija – 20 cm od jej pyska. Nie mam pojęcia co się stało, ale poproszę więcej :)

Jak poszedł nam trening? Rano był spacer na frisbee – tak samo o 14. Oba spacery zrobiliśmy tak, że najpierw Legion do parku, a w połowie dołączał do nas Levi i tak sobie razem wracaliśmy. Dla małego wzięliśmy nawet zabawkę, ale maluch woli gonić pośrednio dysk (goni Legion, która goni dysk :D) niż się bawić. Jego strata.

Z ćwiczeń domowych zrobiliśmy jedną mocną sesję maty węchowej – 4 maty jednocześnie, każda z kilkoma smakami bardzo dobrze ukrytymi. Legion czasami oszukuje i szybko zjada swoją matę (z tych najłatwiejszych smaków), a potem jeszcze okrada Leviego :) Poza tym jedna sesja nosework dla Legion oraz sesja posłuszeństwa dla Samoyeda.

W kolejne dni jest duża szansa, że wpisy o Dog Overdrive się nie pojawią. Dosłownie za kilka (ew. kilkanaście) godzin uruchamiamy sklep matywechowe.pl :)

  Tagi: ,
Życie z Psem
Życie z Psem
Główny autor bloga, psi fotograf-amator, poszukiwacz internetowego bullshitu, niekwestionowany autorytet w dziedzinie niczego :D
  • A pomyślałeś, że zanik „agresji smyczowej” może być powiązany z większą ilością aktywności, w szczególności ćwiczeń węchowych? Pies ma inne sprawy na głowie niż tylko myśleć o mijanych koleżkach :). No więc fajnie i tak trzymać :)

    • Nie pomyślałem – to byłoby zbyt proste :) Legion coś kombinuje na pewno i tyle…