więcej psów

Dlaczego warto mieć więcej psów?

Dlaczego warto mieć więcej psów? Wiem, że wiele osób się nad tym zastanawia. Zastanawia się przede wszystkim nad powiększeniem swojego własnego stadka. Psiak jest już podrośnięty, spokojny i stabilny. Powoli zaczynają się myśli o kolejnym przyjacielu.

Jednak od razu pojawiają się również argumenty przeciw. Trzeba poświęcać więcej czasu, koszty również się zwiększą. Trudna, bardzo trudna decyzja dla wielu osób. Gdzieś tam w serduszku czujemy, że kolejny psiak to to, czego chcemy. Jednak rozsądek mówi ”poczekaj, pomyśl, nie decyduj spontanicznie”.

Dzisiejszy wpis ma na celu przechylenie szali z ”może, nie wiem” na ”zdecydowanie chcę kolejnego psa”. Wiem, że wiele osób się waha i chcę im dać tego dodatkowego kopa, który ich przekona. Szczerze wierzę, że jeśli ktoś myśli o kolejnym psie to oznacza to, że naprawdę tego chce. W końcu, jeśli życie z psem byłoby takim koszmarem to nawet byśmy się nie zastanawiali nad powiększaniem naszej niedoli.

więcej psów

Nawet szelki mają pod kolor :D

Kolejny psiaku – przybywaj!

Po co komu więcej psów?!

Nie ma tak naprawdę limitu ilości psów w naszym życiu. Niektórzy mają 2, inni 3, ale są też osoby, które mogą cieszyć się bardziej licznym stadkiem. 8 samoyedów? Pewnie!

Wiele osób decydując się na pierwszego psiaka nawet nie bierze pod uwagę kolejnego. Też tak mieliśmy. Chcemy tego jednego, wyjątkowego przyjaciela. Naszego jedynaka, którego będziemy rozpieszczać i rozpuszczać. I tak na początku często jest. Legion była tak rozpieszczona przez nas jak tylko się dało :D

Na początku jest burzliwy okres szczenięcy – często bardzo intensywny. Potem jest okres takiego dogadywania się. Psiak jest już stabilniejszy i poznajemy się lepiej. W kocu przychodzi okres stagnacji, gdzie po prostu żyjemy wspólnie we względnej harmonii.

I wtedy nagle, bez żadnego powodu przychodzi myśl. Może siedzimy akurat w biurze i robimy nudne notatki. Może odpoczywamy wieczorem z pilotem w ręce. ”Fajnie byłoby mieć kolejnego psa”. Od tego się zaczyna.

więcej psów

Legion nie lubi zdjęć, ale jak próbuję zrobić zdjęcie komuś innemu to nagle się pojawia :)

Z mojej perspektywy kolejny psiak bardzo otwiera nas na nowe doświadczenia. Jeden pies to pies – nasz przyjaciel. Komunikujemy się z nim i staramy żyć w zgodzie. Drugi pies to już otwarcie się na typowo psie spektrum tej relacji. Do tej pory był tylko człowiek i pies. Drugi psiak wprowadza taki trzeci wymiar, bo teraz nie tylko musimy komunikować się bezpośrednio z psami, ale też możemy obserwować jak psiaki komunikują się między sobą. Dla wielu osób to fantastyczna sprawa.

Dlaczego warto mieć kolejnego psa?

Uwielbiam budowanie relacji z psem. Najlepiej się czuję jak odpoczywam na kanapie, a Legion leży koło mnie. Nie musimy nic robić. Wystarczy sama obecność. Po prostu życie z psem sprawia mi ogromną satysfakcję.

Jednak drugi pies… trudno to wyjaśnić. Drugi pies powoduje, że możemy obserwować jak ten gatunek dogaduje się między sobą. To coś zupełnie nowego. Pies w parku widzi inne psiaki tylko przez określony okres czasu. Mogą wchodzić ze sobą w interakcję, ale nie muszą.

Dwa psy w domu niejako muszą się zaakceptować. Nie musi być miłości, ale jednak dzielą ze sobą daną przestrzeń. Od kiedy mamy Leviego to trudno mi wyobrazić sobie życie z tylko jednym psem. Nie ma nic lepszego niż obserwowanie jak wygląda cały schemat i skomplikowana struktura psich zachowań w kontaktach między sobą.

więcej psów

Leviathan!

Naprawdę ten moment, kiedy Legion i Levi wspólnie działają, żeby osiągnąć jakiś cel to coś najfantastyczniejszego. Chwyta za serce i tyle. Przykładowo Legion jest takim szefem, jeśli chodzi o jedzenie w naszym domu. Levi zazwyczaj jest biernym obserwatorem, a zadaniem Legion jest przyjście do nas i przypomnienie, że ”zaraz ma być obiad”. Jednak czasami Legion jest zmęczona lub po prostu zapomina. Wtedy próbuje Levi.

Przychodzi i bije łapą. Nie działa? To zaczyna szczekać lub wyć. Mówimy ”pół godzinki dla słoninki”, co jest naszym takim idiotycznym hasłem oznaczającym, że muszą jeszcze poczekać. Levi się wtedy wkurza, idzie do Legion, coś tam do niej mówi i nagle przychodzi ona i zaczyna mocno przypominać o obiedzie. Wiem, że może tak napisane nie brzmi to zbyt majestatycznie, ale naprawdę takie drobne rzeczy są w tym najfajniejsze.

Trzeci pies? Na co mi trzeci pies?!

I już w sumie myśleliśmy, że mamy wszystko. Dwa psiaki brzmią jak ”już wystarczy”. Potem nagle w naszym życiu pojawiła się Sara. Była z nami krótko, ale naprawdę dużo zmieniła. Mogliśmy obserwować jak nasze psy poznają się z nią, jak zaczynają się akceptować. Niestety odeszła, ale pojawiły się myśli, że trudno nam już bez trzeciego psiaka.

Równie nagle i niespodziewanie pojawił się Lempo i na pewno uzupełnił pustkę po stracie Sary. W tym momencie 3 psy to dla nas takie minimum. Czasami długi czas patrzę przez okno i obserwują jak dwa samoyedy się ze sobą bawią. Czasami się gonią. Czasami chodzą własnymi ścieżkami. Jednak satysfakcja z obserwacji zawsze jest ogromna. W ogóle inaczej się patrzy na komunikację psów dwóch różnych ras. Różnice wymagają pewnego kompromisu, bo Legion ma w ogóle inny temperament niż Levi. Inaczej lubi się bawić i inaczej się zachowuje.

Jednak dwa samoyedy? Widać, że komunikacja idzie im łatwiej. Kopią razem dziury i tarzają się w błocie. Legion najczęściej tylko patrzy na nich z politowaniem, bo jej brudzenie się wcale nie kręci.

więcej psów

Ogromny plus 3 psów jest taki, że Legion może w końcu odpocząć i żaden yed jej nie zmusza do zabawy :D

Ktoś może pomyśleć, że po pierwszym psie każdy kolejny jest tylko ”dodatkiem”, a to nie prawda. Ktoś może myśleć, że kolejne psy nie dają żadnych plusów, a tylko minusy w postaci większych kosztów. To moim zdaniem również nie jest prawda. Każdy kolejny pies wprowadza coś niesamowitego do naszego życia, bo każdy pies jest trochę inny.

I właśnie poprzez odkrywanie tej psiej różnorodności mamy dostęp do nowych, wspaniałych doświadczeń. Z jednym psem będziemy mogli odpoczywać całymi dniami na kanapie. Inny będzie nas zachęcał do biegania i długich spacerów. Trzeci może będzie takim trochę włóczykijem, który woli odkrywać świat samodzielnie, ale bardzo chętnie przyjdzie wieczorem się pogłaskać.

Moim zdaniem każdy psiak jest ważny i gorąco zachęcam do otwarcia się na koncepcję kolejnego psa.

Kiedy lepiej zrezygnować?

Z mojej perspektywy im więcej psów tym lepiej. Ja już wiem, że chcę żyć z psami i nie wyobrażam sobie życia bez nich. Jednak są wyjątki i sytuacje, kiedy kolejny pies nie będzie dobrym rozwiązaniem. Ten wpis ogólnie ma zachęcić do pomyślenia o kolejnym psiaku lub przekonać do podjęcia decyzji, jeśli już o nim myślimy.

więcej psów

Mój ulubiony typ zdjęć, czyli takie zrobione przypadkowo. Osobiście nie przepadam za takimi wypieszczonymi, wykadrowanymi i mega obrobionymi fotami :) Może dlatego, że nie umiem takich robić, więc muszę liczyć na cud udanego zdjęcia? :D Może…

Jednak zawsze jest ”ale” i niestety w życiu nie możemy kierować się tylko tym, na co mamy ochotę. Przede wszystkim ogromną rolę pełnią kwestie finansowe. Jeżeli już teraz mamy problem z zapewnieniem psu dobrej jakości diety to nie myślmy nawet o kolejnym przyjacielu. Lepiej mieć jednego psa dobrze niż zapewnić dwóm bardzo przeciętne warunki. Jedzenie kosztuje.

Podobnie jest z innymi rzeczami, które wymagają od nas gotowości finansowej. Poza dietą głównym kosztem będzie na pewno weterynarz. Warto robić psu regularne badania, konieczne są szczepienia, a pod uwagę również trzeba wziąć ewentualne sytuacje losowe. Poniżej wpis, w którym jak najdokładniej staram się przybliżyć koszty. Oczywiście u każdego może to wyglądać trochę inaczej, niektóre elementy można też lepiej optymalizować. Lepiej jednak założyć więcej niż mniej.

Ile kosztuje utrzymanie psa?

Kolejny czynnik moim zdaniem to czas. To trudna do określenia sprawa, bo nie da się jednoznacznie powiedzieć ile godzin dziennie trzeba przeznaczyć na psa. Mając jednego psa na pewno trzeba przeznaczyć dużo czasu tylko na niego. Jednak mając kilka psów możemy mniej czasu przeznaczyć na konkretnego psa, a resztę aktywności uprawiać grupowo.

Na pewno jednak jeśli pracujesz 12 godzin dziennie + często wyjeżdżasz na delegacje to większa ilość psów może być problemem. Nawet z jednym może być ciężko. Jeżeli jednak masz bardziej tradycyjny model pracy na etacie to jak najbardziej kolejny psiak będzie świetnym wyborem. Nawet jak jesteś w pracy to psiaki zajmą się sobą, a nie będą aż takie samotne. Tu już trzeba to samodzielnie ocenić.

Więcej psów znaczy lepiej

Bardzo trudno przedstawić jednoznaczne argumenty ”za”, bo każdy z nas ma indywidualne podejście do tego typu spraw. Nie będzie to więc wpis, który da Wam twarde dowody, które udowadniają, że więcej psów to najlepsze rozwiązanie.

więcej psów

Lempo jest mega w tej swojej takiej nieporadności. Bardzo polega na Levim, który też lubi się nim tak troszkę opiekować. Troszkę bo wiadomo – czasami też by chciał odpocząć, a Lempo całymi dniami za nim chodzi ;)

Mogę tylko przedstawić mój sposób myślenia i dlaczego dla mnie większa ilość psów to świetna sprawa. Niektórzy twierdzą, że jeden pies jest lepszy, bo wtedy jest taka specyficzna więź. Moim zdaniem ta więź zawsze będzie. Trudno, żeby przy jedynaku jej nie było, bo jesteśmy dla psa całym jego światem. Pies nie ma nic poza nami.

Jednak powiększając swoją psią rodzinę dajemy sobie i psu perspektywy. Nasz ”jedynak” nie jest do nas uwiązany, bo zawsze może wejść w interakcję z ”rodzeństwem”. Jeżeli traktujemy naszego psa z szacunkiem i poświęcamy mu czas to ta więź się pojawi tak czy inaczej. Więź powinna być wynikiem naszych działań, a nie zależności od nas.

Mamy teraz 3 psy i z każdym ta więź jest trochę inna i trudno ją określić. Nie powiedziałbym, że lubię jakiegoś psa bardziej, ale na pewno z każdym mam trochę inną relację. Czy to źle? Moim zdaniem wręcz przeciwnie, bo właśnie te drobne różnice powodują, że życie z psami jest jeszcze bardziej fascynujące.

więcej psów

Nawet patyka sobie w spokoju nie można obgryźć, bo zaraz przychodzi i ”dej spróbować” :D

Kiedyś zanim jeszcze Legion do nas dotarła to marzyłem o takim ”tylko moim” psie. Takim do długich spacerów, wspólnych rozrywek i sportów. Teraz? Teraz tylko czekam na lato, żeby móc siedzieć cały dzień na dworze i po prostu obserwować. Nie muszę być centrum wszechświata dla mojego psa. Jeżeli mnie potrzebuje to jestem i udzielę wsparcia. Jednak po tych kilku latach z Legion coraz bardziej cenię psią niezależność.

Dawniej głównym źródłem satysfakcji było dla mnie nadzorowanie psa. Ustalanie harmonogramu dnia, śledzenie progresu w ćwiczeniach, uczenie nowych sztuczek i rozwiązywanie problemów. Teraz nie ma dla mnie nic lepszego niż patrzenie jak psy po prostu żyją.

Życie z Psem
Życie z Psem
Główny autor bloga, psi fotograf-amator, poszukiwacz internetowego bullshitu, niekwestionowany autorytet w dziedzinie niczego :D