dieta barf

Dieta BARF i jej wpływ na psa

W końcu przyszedł ten czas, że warto byłoby opisać jak dieta BARF wpłynęła na naszego psa. Nasze początki opisywaliśmy w tym wpisie, gdzie informowaliśmy o tym jak zacząć przygodę z tą dietą. Minęło ponad pół roku od kiedy dieta BARF towarzyszy Legion – to idealny czas na zrobienie badań krwi i sprawdzenie, czy na pewno wszystko idzie dobrze.

Wiele osób uważa, że dieta BARF jest droga / problematyczna / skomplikowana / czasochłonna i mam nadzieję, że ten wpis trochę bardziej poszerzy Wasze horyzonty w tym zakresie. Prawda jest taka, że karmienie ”surowizną” nie jest wcale problematyczne, jeśli potrafimy się odpowiednio zmobilizować. Oczywiście nic nie przebije w łatwości karmieniem suchymi granulkami, ale nie ukrywajmy – to często nie jest wcale dobra opcja dla naszego psa, a niekiedy bardzo szkodliwa.

dieta barf dla psa

Legion kontra golonko z indyka :)

Dlaczego zdecydowaliśmy się na BARF?

Przede wszystkim warto przypomnieć, że nie jesteśmy fanatykami tzw. barfiarzami. Kwestia ideologiczna nie była nigdy dla mnie ważna – najważniejsze jest zdrowie psa. Prawdopodobnie nigdy nie zdecydowalibyśmy się na tę dietę, jeśli nie problemy zdrowotne Legion. Miała ona ciągłe biegunki i problemy żołądkowe. Praktycznie każdy pokarm powodował u niej problemy. Byliśmy przez jakiś czas na diecie eliminacyjnej od weterynarza, która polegała na tym, że Legion po prostu jadła tylko jeden typ pokarmu (wołowina + ryż) i teoretycznie jeśli nie byłoby problemu to po czasie można dodawać kolejne produkty.

Niestety nawet tak uboga dieta nie poprawiła stanu Legion. W takim desperackim kroku postanowiliśmy na jakiś czas w ogóle karmić tylko wołowiną i udało się – pierwszy tydzień bez żadnej biegunki! Sukces. Jednak pojawił się nowy problem – nie możemy przecież karmić psa samą gotowaną wołowiną. Zastanawialiśmy się już powoli nad nowym modelem żywieniowym i nie ukrywam, że dieta BARF brzmiała obiecująco, ale strasznie zniechęcały nas te wszystkie procedury i skomplikowanie.

jak zacząć BARF podstawy

Z drugiej strony weterynarz namawiał na karmę hipoalergiczną, ale przed ”suchym wiórem” broniliśmy się jak mogliśmy. Na szczęście akurat w tym okresie odezwał się do nas przedstawiciel barf-ekspert, który zaproponował nam testowanie pakietu startowego. Obiecał również, że wytłumaczy wszystko i w razie problemów pomoże. To nas przekonało i dzięki temu dieta BARF pojawiła się w naszym życiu.

Od razu muszę napisać, że jesteśmy bardzo wdzięczni firmie barf-ekspert, ponieważ gdyby nie oni to prawdopodobnie byśmy się nie zdecydowali, a nasz pies zostałby skazany na obrzydliwą karmę weterynaryjną :)

Dieta BARF – jak wyglądały początki?

Na początku zawsze jest trochę strach, bo w końcu to coś nowego w życiu. Dodatkowo ma to wpływ przede wszystkim na psa, więc jest stres i odpowiedzialność, żeby wszystko zrobić dobrze. W końcu nikt nie chce źle dla swojego pupila, nie? Na starcie więc robiliśmy wszystko tak, jak nam kazano.

jak zacząć BARF księgi wołowe

Mmmm żwacze… aż się człowiek głodny robi na takie pyszności :) Żartuję – śmierdzi nawet gorzej niż wygląda

Przejście na BARF zrobiliśmy również ”książkowo”, czyli zaczynając od kilku dni podawania samych żołądków wołowych z treścią. Ogólnie dawaliśmy bardzo dokładnie i wszystkiego pilnowaliśmy. Legion jadła chętnie, a problemy żołądkowe ustąpiły, więc było bardzo dobrze. Tylko osoby z chorym na brzuszek psem wiedzą jakie to szczęście zobaczyć w końcu dobrą, porządną kupę na spacerze :D Nie śmiać się, bo to poważna sprawa taka kupa!

Tak wyglądała dieta Legion na początku. Są to ilości na cały tydzień – pamiętajmy, że liczy się podanie psu danych produktów w dłuższym odstępie czasu. Nie musimy codziennie podawać kawałka żołądków. Można dać jedną dużą porcję raz na tydzień tak jak my to robiliśmy. Wszystko wychodziło nam z kalkulatora i tego się trzymaliśmy.

Dieta BARF Legion tygodniowa – ilość jedzenia to 2% masy ciała:

  • 2,5 kg mięso mięśniowe (wołowina, indyk, konina)
  • 1 kg żwaczy
  • 0,75 kg mięsnych kości
  • 0,75 kg podroby
  • 4 jaja
  • 30 g oleju z łososia
  • krew wołowa 200 ml
  • warzywa, owoce

Jak już ogarnęliśmy początkowe problemy to postanowiliśmy, że dieta BARF nada się również dla naszego maluszka, czyli Leviego. Do tej pory jadał standard domowy, czyli gotowane mięso z ryżem/makaronem i jakieś warzywa. Nie czuł się na tym źle, ale było widać taki zazdrosny wzrok, że jednak Legion ma coś lepszego.

Poniżej badania, które wykonywaliśmy przed rozpoczęciem diety – z października 2016.

Młody został przestawiony na BARF – miał proporcje wyliczone z kalkulatora. Jedyną różnicą było to, że nie jadł kości (za młody), a za to miał suplementację. Niestety początki z Levim dobre nie były. Szczeniaczek zaczął mieć problemy z kośćmi, co mogło, ale nie musiało być spowodowane suplementacją sproszkowanymi skorupkami jaj i BARF’em w ogóle, ale jednak problemy były. Więcej szczegółów z naszych problemów z zapaleniem w poniższym wpisie.

Młodzieńcze zapalenie kości i Osteodystrofia przerostowa u szczeniaka

Dodatkowo mały zaczął mieć ”takie sobie” kupki, więc postanowiliśmy, że może być jeszcze za młody na tego typu dietę. Trudno określić co było problemem, ale prawdopodobnie za szybko wprowadziliśmy mu zmiany. Wróciliśmy więc do początku i zaczęliśmy wszystko gotować – miał takie same proporcje jak na BARF, ale po prostu gotowane. Po pewnym czasie jeden posiłek zmieniliśmy z gotowanego na surowe i jak było ok to zmienialiśmy kolejne. Po pewnym czasie mógł znowu wrócić na BARF i do teraz problemu nie widać :)

Dieta BARF – jak to wygląda teraz?

Czytaliśmy bardzo dużo materiałów na temat BARF i z każdymi kolejnymi badaniami oraz argumentami dochodziliśmy do wniosku, że dietę można uprościć. Wiele osób boi się głównie o suplementację – podają algi morskie, sproszkowaną hemoglobinę, drożdże i inne specyfiki. Mierzą to bardzo dokładnie, co drastycznie zwiększa czasochłonność całej diety. Dużym problemem są również żołądki z zawartością, które po prostu wielu odpychają. Śmierdzą okropnie i wyglądają wcale nie lepiej :)

dieta barf dla psa 2

Biedne, znudzone pieski czekają na dostawę mięsa :)

Po 2-3 miesiącach stosowania ”książkowej” diety BARF postanowiliśmy, że możemy wprowadzić własne modyfikacje. Przede wszystkim z diety wyleciały żołądki – można znaleźć mnóstwo materiałów, gdzie udowadnia się, że nie jest to wcale taki dobry produkt dla psa. Bakterie z żołądków są przydatne dla zwierząt roślinożernych, a dla psów nie mają aż takiego znaczenia. Dodatkowo, jeśli już to przydatne są tylko żołądki zwierząt, które pasane są na tradycyjnych pastwiskach. Wnętrzności bydła karmionego paszą nie mają praktycznie żadnych zalet dla naszego psa.

Dwa cytaty odnoszące się do tzw. żwaczy i ich roli w życiu wilków:

„Wolves do not feed on the contents of the rumen; so this, along with the larger unbreakable bones and some of the hide, are often the only things remaining when wolves and associated scavengers are done. In YNP, where wolf and scavenger density is high, carcasses rarely last >48 h on the landscape. [Foraging and Feeding Ecology of the Gray Wolf (Canis lupus): Lessons from Yellowstone National Park, Wyoming, USA1–3Daniel R. Stahler4,Douglas W. Smith, and Debra S. Guernsey,2006 American Society for Nutrition]”

Cytat ten informuje, że wilki nie żywią się zawartością żołądków (żwaczy) – wraz z częścią futra i niektórymi kośćmi to często jedyna pozostałość po ofierze.

„Wolves usually tear into the body cavity of large prey and…consume the larger internal organs, such as lungs, heart, and liver. The large rumen [, which is one of the main stomach chambers in large ruminant herbivores,]…is usually punctured during removal and its contents spilled. The vegetation in the intestinal tract is of no interest to the wolves, but the stomach lining and intestinal wall are consumed, and their contents further strewn about the kill site.(Mech, L.D. 2003. Wolves: Behavior, Ecology, and Conservation. pg 123, emphasis added)”

Tu już informacja, że wilki zjadają największe organy swojej ofiary, czyli płuca, serce i wątrobę. Żwacz są przekłuwane, a ich zawartość wydostaje się na zewnątrz. Wilki zjadają żołądki, ale dla samego mięsa, a nie zawartości.

dieta barf dla psa 3

Jest dostawa! Trzeba szybko rozpakować paczkę i sprawdzić mięso! Legion otwiera, a Levi mówi jej coachingowe brednie ”To porsche czeka, żebyś do niego wsiadła! Łap marzenia!”

Kolejna sprawa to suplementy. Postanowiliśmy, że nie będziemy podawać żadnych dodatkowych składników. Przede wszystkim zbyt duża ilość witamin jest bardziej szkodliwa niż ich niedobór i tego się trzymaliśmy. Dieta BARF nie ma jakiegoś jednolitego wyglądu i na różnych grupach BARF’owych można znaleźć sprzeczne informacje. Jedni suplementują, a inni są przeciwko. Postanowiliśmy spróbować bez suplementacji i po wynikach badań zdecydować, co będziemy robili dalej. Dodaliśmy jeszcze trochę więcej jedzenia (z 2% na ok. 3%), bo brakowało nam trochę na treningi, a i pies często wydawał się głodny.

Dieta BARF Legion tygodniowa – ilość jedzenia to 3% masy ciała:

  • 4,5 kg mięsa mięśniowego
  • 1,4 kg podroby
  • 1 kg mięsnych kości
  • 4 jaja
  • olej z łososia
  • warzywa, owoce

Dwa dni temu postanowiliśmy, że przyszedł w końcu czas zrobić Legion badania. Wykonaliśmy morfologię, biochemię oraz jonogram. Przede wszystkim widać, że mocznik jest odrobinę podwyższony. Już wiemy, że może to być spowodowane zbyt chudym mięsem. Teraz będziemy podawać bardziej tłuste kawałki, co na pewno spodoba się Legion :)

Glukoza bardzo niska, ale weterynarz twierdzi, że to podobno błąd laboratoryjny – niby glukoza jest zjadana przez krwinki, więc im dłużej próbka ”stoi” tym mniej glukozy. Dla pewności sprawdzimy to jeszcze glukometrem przy okazji. Potas również delikatnie podwyższony  i to również jest spowodowane chudym mięsem. Tłuste kawałki powinny wyeliminować problem i znacząco poprawić wyniki.

Jak widać nie jest źle, a nawet jest bardzo dobrze naszym zdaniem jak na dietę bez suplementacji. Wiele osób obawia się właśnie, że to suplementacja będzie powodowała problemy – nieprawidłowe dobranie proporcji, złe stosunki minerałów i tak dalej. Jak widać u nas nawet bez suplementacji takich problemów nie ma. Interpretując nasze wyniki można zobaczyć, że o wiele ważniejszy jest dobór dobrego mięsa, czyli tłustego :)

dieta barf dla psa

Paczka już otwarta, więc trzeba sprawdzić zawartość!

Już zamówiliśmy nowe pyszności i postanowiliśmy ponownie zmodyfikować delikatnie dietę. Będzie przede wszystkim tłuściej! Legion trochę przybrała na wadze (+ 3 kg, czyli ma 39 kg teraz), więc obniżamy ilość jedzenia do 2% docelowej masy ciała (35 kg).

Dieta BARF Legion tygodniowa – ilość jedzenia to 2% masy ciała:

  • 3,15 kg mięsa mięśniowego ok. 20% tłuszczu (wołowina, indyk, konina, kaczka, królik, jeleń, sarna, baran)
  • 0,7 kg mięsnych kości
  • 1 kg podroby
  • 4 jaja
  • olej z łososia
  • warzywa, owoce

Oczywiście nie każdemu można polecić rezygnację z suplementów. Zawsze warto zrobić psu badania przed zmianą diety, aby zobaczyć, czy nie ma jakichś braków. Następnie po przejściu na BARF warto regularnie robić badania i je sprawdzać. Lepiej naszym zdaniem przez 3 miesiące nie podawać psu nic (jeśli wcześniejsze wyniki nie wykazały braków) i dopiero po tym czasie uzupełniać (jak coś wyjdzie z badań) niż faszerować psa od razu różnymi suplementami. Powtarzam – za dużo witamin i minerałów jest bardziej groźne dla zdrowia niż ich lekki niedobór.

dieta barf dla psa 6

Zaakceptowane :D

Naturalnie może się okazać, że akurat Twój pies będzie potrzebował jakiejś suplementacji, ale nie warto martwić się na zapas. Wszystko można dostosować na bieżąco – może nam za pół roku wyjdą jakieś braki i będziemy musieli dodać jakieś suple? Zobaczymy.

Dieta BARF – co o niej myślimy?

Osobiście zawsze byłem sceptyczny do tej diety, a BARFiarzy uważałem za dziwnych fanatyków. Trudno się dziwić, ponieważ w okresie największego ”boom” tej diety byli po prostu wszędzie i przejmowali praktycznie każdy wątek w celu udowodnienia swoich racji. Mnie kwestia ideologiczna nie rusza – nie zależy mi, aby nasze psy czuły się bliżej swoich przodków czy coś w tym stylu. Dla nas najważniejsze jest, aby psy jadły chętnie, były zadowolone i przede wszystkim zdrowe. BARF zapewnia nam to wszystko.

Naprawdę poprawiła się jakość życia z psami, od kiedy stosujemy ten model żywieniowy. Na pewno jestem bardziej wyspany – nie ma już nocnych biegunek, gdzie praktycznie co godzinę Legion musiała wychodzić. Nie ma już podejrzanego burczenia w brzuchu i brzydkich bąków – znaczy czasami coś tam się wymsknie, ale bez przesady :D

dieta barf dla psa 7

Levi kontra skrzydło z indyka :)

Na początku mieliśmy takie samo zdanie jak większość osób, których dieta BARF odrzuca – jest skomplikowana, droga, czasochłonna, brudząca. Jednak po czasie mocno zmieniliśmy nasze nastawienie. Nie będę nikogo na siłę przekonywał, ale to naprawdę sensowna alternatywa dla innych modeli żywieniowych.

Gotowe jedzenie jest zdrowsze i bardziej zbilansowane

To najgłupszy argument jaki często słyszę i całkowity bullshit. Naprawdę uważam, że suche, gotowe jedzenie to najgorsza opcja dla każdego psa. Pominę już fakt, że większość psów wcale nie chce jeść tego syfu i nie są szczęśliwe jak się je do tego zmusza, ale najważniejszy jest aspekt zdrowotny. Jak ktoś chce to może uważać, że jego pies jest kapryśnym dupkiem i wybrzydza z tym jedzeniem, ale chociaż dopuśćmy możliwość, że taka karma niekoniecznie jest zdrowa.

dieta barf dla psa 12

Levi grzecznie czeka na swoje śniadanko – musi pilnować, czy porcja jest wystarczająca dla jego młodego organizmu, który potrzebuje dużo jedzonka, żeby mógł rosnąć!

Co do kapryszenia jeszcze to również apeluję o rozsądek. Z tym głodzeniem psa i wmuszaniem jedzenia na siłę bywa różnie i każdy musi sam zdecydować. Przykładowo kupiliśmy dzisiaj królika dla psów – Levi zjadł, a Legion z jakiegoś powodu nie chciała go tknąć. Przecież nie będę jej teraz głodził, żeby go zjadła na siłę… niektórzy powinni się zastanowić :)

Gotowa karma to najczęściej sama chemia i wiele materiałów pokazuje negatywny wpływ tego typu pokarmu na psy. Wystarczy zobaczyć chociażby ten film, aby sobie trochę uzmysłowić problem. 90% zachorowalności psów na raka? Powodem są suche karmy niskiej jakości.

BARF jest za drogi – nie każdy może sobie na niego pozwolić

Czy każda gotowa karma powoduje raka u psa? Nie. Można znaleźć na rynku produkty wysokiej jakości, które nie są nafaszerowane takim chemicznym syfem. Zakładam, że każdy chce zdrowia dla swojego psa i karmi go porządną karmą, jeśli zdecydował się na taką dietę. Warto zauważyć, że koszt karmienia BARF wcale nie jest wyższy niż cena gotowych produktów wysokiej jakości.

Natomiast jeśli ktoś chce rzucić argumentem ”a co jak ktoś nie ma pieniędzy na dobrą karmę”? Cóż… może pies nie jest najlepszym wyborem? ”Lepiej karmić tanią karmą niż miałby siedzieć w schronisku!” niby tak, ale czemu jest winien pies? Czy zawsze musi mieć pod górkę? Albo schronisko albo gówniana karma? Uważam, że pies to nasza odpowiedzialność i powinniśmy karmić go tak, żeby zapewnić mu zdrowe życie.

Nawet tanie, domowe jedzenie jest lepsze od taniej, suchej karmy. Trochę ryżu, warzywa, jakieś gotowane mięsko – naprawdę nie musi być drogo, więc nie wierzę, aby pies był aż takim obciążeniem budżetu domowego.

dieta barf dla psa 8

Levi zadowolony chyba najbardziej :)

Dieta sreta – pies ma jeść, co mu każę

Dieta to najważniejsza rzecz w życiu psa. Nie trening, nie zabawki, nie obroża, nie człowiek – dieta. Bez odpowiedniej diety wszystkie działania są dla psa mało wartościowe.

Bo jak o tym pomyślimy to dla każdego organizmu najważniejsze jest przetrwanie. Abraham Maslow wykonał kiedyś piramidę potrzeb człowieka oraz stworzył teorię. Teoria ta zakłada, że niedobór elementów podstawowych uniemożliwia uzyskanie szczęścia. Dopiero zaspokojenie podstawowych potrzeb umożliwia nam uzyskanie szczęścia i potrzeb mniej podstawowych. Bez pożywienia nie uzyskamy poczucia bezpieczeństwa, a bez tego nie zaspokoimy ”potrzeby uznania” – nie będziemy czuć się wartościowi.

Na samym dole tej piramidy, czyli w podstawie są ”Potrzeby fizjologiczne”, czyli głównie pożywienie. Elementy tej piramidy są również prawdziwe dla naszych zwierząt. Bez odpowiedniej diety uniemożliwiamy psu czerpanie radości z pozostałych aktywności, które wykonuje w ciągu dnia.

dieta barf dla psa 9

Będzie jedzone jedzenie zaraz :)

I nie chodzi tu o BARF sam w sobie, a samą ideę. Najpierw zapewnijmy psu odpowiednią dietę, a dopiero potem skupiajmy się na innych aktywności. Zapewnianie psu innych rzeczy (aktywności, bodźce, zabawki itd.) nie powinno być tłumaczeniem w stylu ”ma wszystko inne to nic się nie stanie, jak dostanie tanią karmę”. Jeśli badania wskazują, że 90% psów karmionych suchym produktem niskiej jakości choruje na raka to chyba jednak warto przeanalizować ponownie swoje priorytety, jeżeli chodzi o psa.

BARF jest niewygodny – kto ma na to czas?

Nikt nikogo nie przekonuje do BARF – jeśli ktoś nie chce to nie musi. Jednak naprawdę tłumaczenie się jest niepotrzebne. Jeśli kogoś interesuje dieta BARF to uda mu się ją wprowadzić do życia. Natomiast jeśli kogoś ona nie interesuje to po prostu jej nie wprowadza, ale kwestia ”czasu” nie powinna być argumentem moim zdaniem.

My kupujemy jedzenie w większej ilości i porcjujemy je. Zajmuje to dosłownie 1-2 godziny tygodniowo w weekend. Potem wyciągamy gotowy woreczek, rozmrażamy i wsypujemy do miski. Nic trudnego i naprawdę nie zajmuje to tyle czasu, ile niektórzy myślą :)

dieta barf dla psa 10

Myślę, że wygląda całkiem smakowicie. Nawet ogórek dla orzeźwienia jest :)

Oczywiście przydatna jest duża zamrażarka, ale my wcale takiej nie mamy – standardowa, co przychodzi w pakiecie z lodówką. 30 litrów? Nie znam się :) Kupujemy jedzenie na jakiś okres czasu (czasem na tydzień, czasem na dwa) i na nim działamy. Jeśli nie mamy miejsca lub nie ma możliwości dostawy w danym terminie to kupujemy w okolicznych sklepach. Sobie przecież też kupujemy jedzenie regularnie, prawda? Co za problem dołożyć do koszyka mięsa na 2-3 dni dla psa?

Nie ma co się jednak oszukiwać – suche, gotowe jedzenie jest najszybsze i najbardziej wygodne. Jednak czy warto? Każdy niech zastanowi się sam. Jeśli ktoś ma pieniądze, ale nie ma czasu to zawsze zostają drogie karmy wysokiej jakości. Jak ktoś nie ma pieniędzy, ale ma czas – może gotować w domu. Jak ktoś nie ma pieniędzy i czasu… może warto się zastanowić, czy możemy zapewnić psu wszystko, co niezbędne do życia? Wydaje mi się, że alternatyw jest wiele, a ”tania karma” nie musi być jedynym wyborem.

Dieta BARF – podsumowanie

Wpis ten absolutnie nie ma przekonywać, że dieta BARF jest najlepsza dla psa (Do you see what I did there? :D). Nie jest. Każdy pies ma swoje potrzeby i wymagania. Dużo zależy od naszych predyspozycji i możliwości. Może jednak ktoś się zastanawia i tak jak nas odrzucają go pewne mity?

dieta barf dla psa 11

Smacznego Levi!

Dieta BARF wcale nie musi być bardzo droga (pełno grup na FB, gdzie można kupić mięso w dobrej cenie – z dostawą, więc nie trzeba szukać w okolicy), czasochłonna (2 godziny tygodniowo na porcjowanie to nie jest dużo) lub skomplikowana (nawet nie zawsze trzeba suplementować). Po prostu, jeśli ktoś ma ochotę spróbować tej diety to niech spróbuje. Jeśli pojawią się jakieś problemy to zawsze można wrócić do innej diety lub coś kombinować.

Jednak na pewno przestrzegamy przed karmieniem psa produktami złej jakości. Coś ”chemicznego” od czasu do czasu nie jest złe – sami jadamy przecież czasami jakieś niezdrowe produkty (czipsy, pepsi, batony – wy pyszne, niezdrowe sukinkoty…). Nie opieramy jednak na czisburgerach swojej diety, prawda? PRAWDA?! Podobnie z psami – marketowy smaczek raz w miesiącu nie spowoduje u psa raka. Jednak podawanie taniej karmy przez kilkanaście lat już może.

Wracając jeszcze do naszego, surowego modelu żywieniowego – my możemy polecić. Dieta BARF pomogła na żołądkowe problemy Legion. Nie jest wcale droższa niż nasze poprzednie diety, nie jest specjalnie skomplikowana, nie jest również czasochłonna.

I teraz do komentujących. Spodziewam się jakichś osób, które karmią swoje psy wątpliwej jakości produktami i będą starały się bronić swojego wyboru – nie ma sensu. Jest tyle materiałów piętnujących gotowe karmy, że naprawdę Wasze argumenty tego nie zmienią.

Natomiast jeśli ktoś ma rzeczywiście sporą wiedzę i widzi jakieś błędy w naszej diecie to jak najbardziej zapraszam z argumentami. Na ten moment psy są zdrowe, a wyniki poprawne, więc nie zauważamy problemów. Może ktoś ma wprawniejsze oko lub ma ciekawe sugestie :)

Czy ktoś z Was stosuje lub zastanawia się nad BARF? Jakie są Wasze wrażenia/przemyślenia?