pracuję by mój pies miał godne życie

Ciężko pracuję by mój pies miał godne życie

Ciężko pracuję by mój pies miał godne życie. To hasło jest bardzo modne i często można je spotkać na koszulkach, kubkach lub torbach. Oznacza, że człowiek zarabia pieniądze, aby zwiększyć komfort życia swojego psa i dzisiaj właśnie o tym chciałbym napisać.

Nie da się ukryć, że w obecnych czasach psy są raczej bezużyteczne pod względem roli, którą pełniły kiedyś. Dawniej posiadanie psa było często dyktowane potrzebami – koniecznością obrony terenu, zaganianie zwierzyny i tak dalej. Psa się miało i spełniał on konkretne zadanie.

Dzisiaj (pomijając pewne wyjątki oczywiście) psy są głównie naszymi towarzyszami i przyjaciółmi. Wobec tego nie wymagamy od nich wykonywania żadnej pracy. Jednak nawet mimo tego na psy wydajemy znacznie więcej. Lepsza karma, szkolenia, aktywności, zabawki – to wszystko kosztuje. W tym tekście poruszymy własnie takie kwestie.

mój pies miał godne życie

Majestatyczny samojed, król okolicznych parków i niestrudzony poszukiwać kebaba w pobliskich krzakach!

Czy na psa warto wydawać? Po co zwiększać psu komfort? Dlaczego zamiast na psa nie dać na biedne dzieci? Kto normalny kupuje psu wołowinę za 20 zł/kilogram?!

Pracuję by mój pies miał godne życie

Przede wszystkim czym jest ”godne” życie dla psa? W sumie dla psa, jako przedstawiciela gatunku najważniejsze jest przetrwanie. Wiele osób stwierdzi, że psu wystarczy ciepłe pomieszczenie, miska z wodą i coś do zjedzenia, a będzie szczęśliwy. W końcu tyle psiaków siedzi w schronisku i przecież jakoś tam żyją, prawda? Nie da się również udowodnić, że pies odczuwa w ogóle coś takiego jak ”poczucie szczęścia”.

Moim zdaniem nie da się określić jednego standardu godnego życia dla psa. Tak naprawdę w ogóle nie powinno się mówić o ”godnym życiu” w kontekście psa, bo słowo ”godność” odwołuje się raczej do poczucia własnej wartości i szacunku do siebie. Niemniej w uproszczeniu można przyjąć, że godne życie dla psa to takie, w którym spełnione są dla niego wszelkie aspekty wynikające z jego potrzeb. Proste? Proste :D

Moim zdaniem życie psa warto podzielić na kategorie dla niego najważniejsze. Są to: zdrowie, dieta, aktywność i rozwój. Spełnienie wszystkich 4 kategorii w najlepszy możliwy sposób spowoduje, że nasz pies będzie miał godne życie.

Przykładowo, jeżeli pies będzie miał dostęp do wielu rozrywek, będzie uczęszczał na szkolenia i będzie startował w zawodach to super – aktywność i rozwój mamy spełnione. Jednak jeśli w trakcie tego zapomnimy o odpowiedniej diecie i zdrowiu to nie uzyskamy godnego życia dla naszego pupila. Każda kategoria jest ważna i o żadnej nie można zapominać.

Często słyszy się argumenty na zarzuty o stosowaniu karmy niskiej jakości w stylu ”Dobra, ale mojemu psu smakuje, poza tym jest szczęśliwy bo ma dużo spacerów”. Nie można jednej części życia psa zignorować tylko dlatego, że inna jest spełniana. Dla psa liczy się wszystko i nigdy nie będzie ”szczęśliwy”, jeżeli będą braki w pewnych elementach.

To jak duży wkład człowieka jest potrzebny, aby dana kategoria została spełniona zależy od psa. Jeden będzie chorowity i będzie wymagał bardziej wnikliwej opieki. Przykładowo nasza Legion ma nietolerancję pokarmową na wiele produktów (czasem myślę, że na wszystkie…), więc ogromną uwagę musimy zwrócić na jej dietę. Ktoś inny może mieć łatwiej.

mój pies miał godne życie

Levi uwielbia biegać, skakać i generalnie się ruszać :)

Niektóre psiaki mają również inne potrzeby w kontekście aktywności niż inne. Legion lubi zabawy na myślenie, tropienie, aktywności węchowe i tym podobne. Levi lubi po prostu biegać i zwiedzać świat. Wiele osób lubi porównywać swoją ilość aktywności z psem do innych. Czują się dumni, że przez 5 godzin biegali z psem, kiedy ktoś inny wychodzi na godzinny spacerek. Jednak takie porównywanie nie ma sensu, bo wszystko zależy od psa.

Podsumowując widzimy, że godne i szczęśliwe życie psa zależy od nas. Pamiętajmy jednak, że nie chodzi tylko o zapewnienie psu podstawowej, minimalnej ilości komfortu. Osoba, która ”pracuje by pies miał godne życie” powinna starać się, aby zapewnić psu najlepsze możliwe warunki.

Praca na psa

To dość ironiczne, że role tak się odwróciły, że teraz to człowiek pracuje dla psa. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że nie wszyscy potrafią zgodzić się z takim stanem rzeczy. Szczególnie mową o osobach, które psa nie posiadają lub posiadają minimalnym kosztem.

Trudno powiedzieć czy to zazdrość czy złośliwość, ale świadomy psiarz wydający na swojego psa często może spotkać się z ogromnym niezrozumieniem dużej części społeczności. Bo w końcu kto to widział tyle na psa wydawać?! :D

mój pies miał godne życie

Legion kocha swoje frisbee :D

Nasz psy są na BARF (głownie z powodu problemów Legion) i czasami zdarza się, że mięso kupuję w okolicznym sklepie mięsnym. Już miałem kilka sytuacji, że staruszki w kolejce próbowały mi wybić takie głupie pomysły z głowy. Generalnie nie chwalę się, że kupuję to mięsko dla psów, ale miałem kiedyś sytuację, że zamiast jednego gatunku mięsa (nie było akurat tego dnia) zaproponowano mi inne. Akurat mi nie pasowało i wypaliłem, że ”tego nie mogę, bo to dla psa”. Gdyby wzrok mógł zabijać…

Jedna babinka tak się zbulwersowała, że zaczęła mamrotać o niewychowanych gówniarzach, o ludziach, którym się w dupie poprzewracało od tego dobrobytu i tak dalej. Jednak zabójczym komentarzem okazał się ten o ”tyle biednych dzieci, na dzieci by dał, a nie psy”.

I zawsze mnie takie gadanie wkurza. Bo z jednej strony rozumiem, że gatunek ludzki ma swoje problemy. Jednak nie można wymagać, że wszyscy zrobią zrzutkę na dzieci, bo staruszki uważają, że bardziej zasługują. Natomiast z drugiej strony człowiek jest odpowiedzialny za psa – nie tylko swojego, ale generalnie za wszystkie. W końcu to człowiek psa udomowił i nie powinien swojego ”dzieła” ignorować i skazać na niebyt nagle, bo nam się odwidziało.

mój pies miał godne życie

Levi i jego nowy, ulubiony szarpak <3

Dla mnie ważnym aspektem jest to, że dbanie o moje psy sprawia mi radość. Ja osobiście mam bardzo małe wymagania – na siebie wydaję tyle co nic. Jednak na psy wydaję bardzo sporo i się tego nie wstydzę. Kupno nowej zabawki, wyjazd na jakieś aktywności i po prostu dbanie o moje psy to taki mój mały cel w życiu.

Lubię patrzeć jak Leviemu się mordka cieszy, bo wymyśliłem dla niego nową zabawkę ze skóry (on skórę kocha i najchętniej wszystko by miał ze skóry). Uwielbiam jak Legion patrzy z miłością na swoje ukochane frisbee. Serio, kiedyś napiszę recenzję o tych frisbee i będzie to najlepsza recenzja świata. Legion kocha tylko dokładnie ten model frisbee i kocha je ponad wszystko.

Ostatnio kupiliśmy inne frisbee gumowe – z Konga. Bo podobno wytrzymałe, a te nasze z trixie to praktycznie po kilku spacerach są dziurawe. Jak Legion rzuciłem ten nowy dysk to podbiegła, zobaczyła i spojrzała się na mnie z takim obrzydzeniem ”co to za gówno mi rzuciłeś koles?!”. Taki zawód miała w oczach, że serce mi pękło, bo skrzywdziłem swojego psa.

mój pies miał godne życie

”Kiedyś to wszystko będzie moje! Buhahaha!” – na 100% tak myślą młode samojedy :D

Teraz już wiem, że król frisbee jest tylko jeden i nie ma sensu szukać zamienników :D

Nie patrz innym do kieszeni

Na ulicy, w sklepie i w internecie – niektórzy ludzie kochają patrzeć innym do kieszeni i krytykować. Ktoś napisze, że kupił wypasioną obroże i chce się nią pochwalić to zaraz ktoś zjedzie ”ja w biedrze kupiłem za 30 zł, jaki idiota wydaje tyle pieniędzy na obrożę dla psa”. Ktoś zwróci uwagę ”odradzam karmienia tanią karmą, bo są niskiej jakości” to zaraz pojawi się stadko wzajemnej adoracji, która znajdzie mnóstwo kontrargumentów. Kilka moich ulubionych:

  • Ta karma musi być dobra bo mówili o niej w TV, a w TV mówią prawdę zawsze
  • Weterynarz mi polecił to jest super. Biegunki psa? Podobno tak musi być, ale za to karma jest zbalansowana!
  • Zobacz lepiej swój ryj!
  • Nie stać mnie na lepszą karmę, ale za to zapewniam psu dużo aktywności!

I tym podobne. Generalnie zaważyłem, że ”chwalenie” się wydatkami na psa – akcesoriami wysokiej jakości, dobrą dietą, ponadpodstawowymi szkoleniami i aktywnościami jest często źle odbierane. Dla mnie informowanie o takich rzeczach nie powinno być odbieranie jak chwalenie się ”hajsem”, a raczej promowanie dobrych rzeczy.

mój pies miał godne życie

Domowe zabawy :)

Porządna obroża to bezpieczna obroża. Dobrze dopasowana, z wysokiej jakości materiałów gwarantuje odpowiednią stabilizację szyi, uniemożliwia rozpięcie/zerwanie i tak dalej. To dobry zakup.

Zdrowa dieta dla psa to coś, co powinniśmy chwalić. Ja rozumiem, że niektórzy żyją we własnym świecie i będą zapierać się, że ta tania, marketowa karma jest dobra dla psa. Nie jest i trzeba to sobie uświadomić.

Szkolenia i aktywności dla psa to nie tylko nasze ego, przez które chcemy mieć psa mądrzejszego niż inni. To umożliwienie psu realizowania siebie. W końcu psu ewoluowały, aby móc pracować dla człowieka i wykonywać konkretne zadania. Psy myśliwskie będą najbardziej szczęśliwe wykonując aktywności węchowe. Psy wodne będą wniebowzięte, jeśli wybierzemy się z nimi na spacer nad jezioro. Owczarki będą spełnione, jeśli pozwolimy im czasami coś pozaganiać.

mój pies miał godne życie

Legion odda Leviemu każdą zabawkę, ale mają taką niepisaną umowę, że frisbee jest święte. Levi nigdy nie rusza frisbee :D

Absolutnie nie rozumiem patrzenia innym do kieszeni. Komentarze w stylu ”na biednych byś dał”, ”po co tyle wydajesz na psa?” lub legendarne ”daje na psa, bo nie ma dzieci – lepiej dzieciaka by sobie zrobili” są moim zdaniem po prostu okropne. Pies to nie jest jakiś odpad zbędny, że nie zasługuje na nic lepszego niż buda i resztki po obiedzie.

Niby nasza cywilizacja cały czas się rozwija – jesteśmy bardziej kulturalni i mądrzejsi. Natomiast nadal często widać taki zaścianek i głupie myślenie. Każdy kto zarabia pieniądze ma prawo wydawać je na to, co zechce. Może nas dupa z tej zazdrości  i złości piec aż do czerwoności, ale tak wygląda rzeczywistość :)

Pracuj na swojego psa!

Czy jest coś złego w pracowaniu na psa? Moim zdaniem absolutnie nie. U nas bardzo często jest tak, że przyjmujemy dodatkowe zlecenie, bo się coś pieseczkom kupi :D Jednak w takim pracowaniu na psa nie chodzi tylko i wyłącznie o ”pierdoły” w stylu nowych zabawek.

mój pies miał godne życie

Pracuj ciężko by Twój pies miał godne życie. Warto :)

Pomimo tego, że obydwoje mieszkaliśmy bardzo długo w dużych domach to wolimy mieszkanie w bloku. Jest tańsze w utrzymaniu i przede wszystkim mniej wymagające pod względem czasu. Jest mi zimno? Cyk dwójeczka, nastawiamy temperaturę i piecyk sam ogrzewa. W domu trzeba sobie napalić (zakładając, że korzysta się z tradycyjnego pieca), odśnieżyć i masę innych rzeczy. Dla nas mieszkanie jest wygodniejsze.

Natomiast od pewnego czasu zastanawiamy się poważnie nad szukaniem domu, głównie ze względu na psy. To temat na inny wpis, ale generalnie bardzo dużo się mówi, że dla psa nie ma znaczenia czy jest w domu czy mieszkaniu. Wystarczy, że zapewnimy mu odpowiednią ilość aktywności. Kiedyś też miałem takie zdanie.

Teraz jednak nie jestem na 100% przekonany. Widzę, że Legion chętnie leży sobie na trawie i najchętniej cały dzień by sobie odpoczywała na słoneczku. W mieszkaniu nie cierpi, ale to nie znaczy, że ogródek nie jest lepszy :)

A jakie jest Wasze zdanie? Pracujecie ciężko by Wasze psy miały godne życie? :)