problemy wychowawcze psa samoyed

Budowanie zaufania z psem – Lempo jest już rok z nami

Budowanie zaufania z psem to kwestia, która jest często pomijana. Może nawet nie pomijana, ale zwyczajnie ginie w behawiorystycznych farmazonach. Jeśli zapytacie, co jest najważniejsze w wychowaniu psa to najczęściej dowiecie się, że socjalizacja i posłuszeństwo. Moim zdaniem? Najważniejszy jest czas i właśnie budowanie zaufania.

Lempo pojawił się u nas 18 grudnia 2018 roku, więc kilka dni temu minął rok wspólnego życia. Adoptowaliśmy szczeniaka, który został oddany z powodu wielu problemów: początki agresji, nadpobudliwość, gryzienie, wymuszanie uwagi, depresja i inne tego typu. Lempo przez rok zmienił się bardzo, co głównie jest właśnie zasługą czasu i budowania zaufania.

Budowanie zaufania z psem – wszystko wymaga czasu

Moim zdaniem zbyt często w kwestii ”wychowania psa” oczekujemy natychmiastowych efektów. Nawet nie wiecie jak często dostaję maile, w których sugeruje się ogromne problemy u szczeniaka. Opiekun próbował wszystkiego, ale nadal nie ma poprawy, więc prosi o dodatkowe rady.

niezwykły pies samoyed

Jedno z pierwszych zdjęć, jakie mu zrobiliśmy :) Lempo miał 7 miesięcy jak do nas trafił

Trzeba uświadomić sobie jedną sprawę – pies to pies. Nie da się z nim zazwyczaj logicznie porozmawiać i wytłumaczyć. Wiele osób wręcz oczekuje, że szczeniak będzie się dobrze zachowywał tylko i wyłącznie dlatego, że go kochamy. Wielokrotnie otrzymuję wiadomości w stylu ”tak kocham mojego psa, a on nie chce się uspokoić”.

Prawda jest trudna, ale trzeba to zrozumieć – pies nie rozumie, że go kochamy. Nasz szczeniak również prawdopodobnie nas nie kocha. Na pewno nie na początku. Maluch zostaje nagle wyrwany ze swojej rodziny i trafia do nowego domu. Jest wystraszony i dopiero aklimatyzuje się w naszym towarzystwie.

Relacja z psem wymaga czasu. Niestety nie da się utworzyć mocnej więzi w miesiąc lub dwa. Z tego powodu myślę, że te wszystkie rady typu ”bądź dla psa atrakcyjny” są zwyczajnie głupie. Oczywiście udając debila i robiąc dziwne odgłosy uda nam się na chwilę odwrócić uwagę szczeniaka, ale to tylko tymczasowe rozwiązanie. Relacja wymaga czasu.

Podam bardzo dobry przykład – Lempo od początku miał problemy z dotykaniem. Jeśli coś niszczył to nie dało się zwyczajnie go odsunąć. Wtedy gryzł i wyrywał się jak szalony. Trudno powiedzieć jaka była tego przyczyna. Może ktoś go przesuwał na siłę i w taki sposób maluch się bronił. Dla nas był to spory problem, bo ciekawski i dynamiczny szczeniak nie był odwołalny, a jak dodatkowo nie dawał się przesuwać to tak naprawdę nie było rozwiązania, żeby szybko uniemożliwić mu niszczenie.

Radziliśmy sobie w taki sposób, że zachęcaliśmy go do przyjścia poprzez różne przysmaki. Nie jest to idealne, bo wyrabia u psa pewną tendencję do przekupywania go jedzeniem, ale niestety nie było innego sposobu. I tak naprawdę pogodziliśmy się już nawet z tym, że on taki po prostu jest i go nie zmienimy. Nie robiliśmy żadnego szkolenia w tym kierunku, ani nie szukaliśmy rozwiązania.

Z naszego doświadczenia wiemy, że są pewne zachowania, których naprawa może być niemożliwa lub bardzo czasochłonna. Czasami jest to po prostu nieopłacalne.

Natomiast z czasem zauważyliśmy, że Lempo przestał reagować tak drastycznie na łapanie go. Powoli dawał się przesuwać, chociaż kawałek. Nie wyrywał się, nie gryzł. Nie da się jednoznacznie wytłumaczyć skąd taka zmiana. Może dojrzał i zrozumiał, że przesuwanie nie jest dla niego w żaden sposób szkodliwe. Może po prostu zaczął nam ufać i wie, że nie zrobimy mu krzywdy. Tak czy inaczej wystarczyło po prostu wspólne życie i sporo czasu, a problem sam zniknął.

niezwykły pies samoyed

Lempo to generalnie bardzo pocieszny psiak. Lubi się bawić i biegać. Nie potrzebuje wiele do szczęścia :)

Wiele problemów wieku szczenięcego można naprawić właśnie w taki sposób. Maluch dojrzewa, zaczyna nam ufać,  a to przekłada się na poprawienie naszej relacji i zmianę zachowania psa.

Budowanie zaufania z psem – jak?

Od czasu do czasu wspominam na blogu o budowaniu zaufania i sporo osób pyta jak to zrobić. Nie jest to łatwe pytanie, bo nie ma jednej, konkretnej metody. Przede wszystkim zaufanie buduje się z czasem – nie ma drogi na skróty.

Przede wszystkim trzeba z psem żyć. Z psem, a nie obok psa. Jeśli ktoś pracuje 12 godzin dziennie, a po powrocie z pracy siada przed TV i tak spędza swoje wieczory to trudno, żeby z psem nawiązać jakąś relację. Pies jest wtedy obok nas – jego życie to głównie siedzenie samotnie w mieszkaniu, trochę jedzenia i okazjonalne głaskanie.

W sieci często próbuje się udowodnić, że można pogodzić pracę z psem. Jak najbardziej jest to prawda, ale z jednym szczegółem. W takiej sytuacji trzeba potrafić się trochę poświęcić i swój wolny czas przeznaczyć na psa. Moim zdaniem nie da się oczekiwać od psa dobrego zachowania, jeśli od szczeniaka po prostu go olewamy.

Na zaufanie psa trzeba trochę zasłużyć. Psy są mało wymagające w tym kontekście, ale trzeba im zapewnić chociaż to minimum uwagi. To ogólnie dość trudna koncepcja, bo ludzie są nauczeni z mediów, książek i internetu, że psia miłość jest bezwarunkowa. Często myślimy, że psie oddanie nam się zwyczajnie należy.

Psia socjalizacja jak najbardziej jest ważna. Nauka czystości, pielęgnacja, czesanie, kąpiele i tak dalej – warto to robić. Jednak to czas jest moim zdaniem najważniejszy. Przykładowo Legion za szczeniaka nigdy nie były uczona pokazywania zębów lub wycierania ręcznikiem. Z wycieraniem był wręcz straszny problem, bo ona tego nienawidziła. Teraz? Nie ma problemu z wycieraniem. Możemy jej też grzebać w paszczy ile zechcemy. Naprawdę kwestia czasu i zaufania.

aklimatyzacja psa

Lempo jest bardzo rodzinny – lubi spać z nami w łóżku, głaskać się, przytulać i generalnie być blisko nas.

 

Jeśli pies nam ufa i wie, że go nie krzywdzimy to pozwoli nam na większość rzeczy, które są potrzebne podczas wspólnego życia.

Pierwszy rok z Lempo

Praktycznie wszystkie problemy z naszym psiakiem się skończyły lub uległy sporej przemianie. Na początku Lempo był naprawdę trudnym przypadkiem. Bardzo wymuszał uwagę, sporo niszczył i generalnie nie był zbyt łatwy do wspólnego życia.

Obecnie? Naprawdę dobry pies. Na pewno w Top 3 w naszym domu. Przede wszystkim nauczył się samemu zająć sobą – nie wymaga już naszej uwagi cały czas. W ogóle nie wymaga uwagi. Większość dnia bawi się z Levim lub odpoczywa. Do domu wraca odpocząć lub zwyczajnie pobyć z nami. Niszczenie również w dużej części się skończyło. Od czasu do czasu miewa jeszcze krótkie napady, że musi wsadzić coś między zęby, ale nie jest źle.

Podgryzanie również się skończyło. Dawniej Lempo dość mocno gryzł. Dla zwrócenia uwagi, ale chyba również dla własnej rozrywki. Obecnie to się już nie zdarza.

W tej chwili Lempo jest naprawdę dobrym psem. Śpi z nami, bardzo lubi bliskość człowieka. Dużo bawi się z Levim, a wieczorami wraca do domu pooglądać z nami telewizję. Czas sporo zmienia i wydaje mi się, że wiele osób tego nie docenia. Niestety niektórych problemów nie da się naprawić szybko. Pies nie zmieni się tylko dlatego, że tego chcemy.

niezwykły pies samoyed

Lempo kocha jeść – uwielbia mięso, marchewkę, paprykę i ser :)

Buduj zaufanie ze swoim psem

Psie problemy to normalna sprawa. Szczeniaki mają dużo energii, są ciekawskie i na pewno wolą odkrywać świat niż grzecznie leżeć na kanapie. I generalnie jest tak, że teraz bardzo dużo osób spina się o te szczeniaki. Naprawdę nie uważam, żeby podgryzanie malucha oznaczało początki agresji, a niestety często się słyszy tego typu uwagi.

Spinamy się i nawet tego nie ukrywamy. Na forach i grupach jest mnóstwo strachu o bardzo podstawowe rzeczy. Szczeniak sika, gryzie, szczeka, ciągnie na smyczy, drapie, niszczy i tak dalej. To właśnie rzeczy, które szczeniaki zwyczajnie robią, więc nie ma sensu robić z tego czegoś okropnego.

Oczywiście warto czytać i próbować różnych rozwiązań. Socjalizacja jest super, a ćwiczenia posłuszeństwa na pewno się przydadzą. Jednak to właśnie spędzanie czasu ze swoim psem i budowanie zaufania jest z mojej perspektywy najważniejsze. I w takim ćwiczeniu posłuszeństwa nie jest najważniejsze klepanie sztuczek, a właśnie nasze zaangażowanie.

pies się boi strach

Tak mniej więcej Lempo wygląda teraz. Jest obecnie bardziej puszysty, bo zapuszcza zimową sierść :) Generalnie jest dość mały – o wiele mniejszy od Leviego.

Przy okazji jest to najprawdopodobniej ostatni wpis w tym roku, więc od razu życzę wszystkim wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku :)

Powodzenia!