co warto wiedzieć o szczeniaku

5 rzeczy, które warto wiedzieć o szczeniaku

Dzisiaj nasza lista 5 rzeczy, które warto wiedzieć o szczeniaku. Jeżeli zastanawiasz się nad szczeniakiem to ta lista jest właśnie dla Ciebie. Dla każdego właściciela małego psiaka jest to standard, ale warto sobie odświeżyć pamięć. Po ponad 2 latach z Owczarkiem Niemieckim już zapomniałem jak to było kiedyś – dopiero Levi znowu przypomniał co to znaczy mieć szczeniaka w domu :)

Tekst na pewno nie ma zniechęcić do zakupu/adopcji szczeniaka, ale ma przygotować przyszłego (lub początkującego) właściciela na to, czego można się spodziewać. Co więc warto wiedzieć o szczeniaku?

Będzie sikał wszędzie

Tak – wiele osób nie spodziewa się ile ”sików” może wyprodukować takie małe ciałko. Okazuje się, że całkiem sporo. Bardzo łatwo poczytać w internecie lub pooglądać filmiki o tym, jak nauczyć szczeniaka załatwiać się na dworze. To naprawdę całkiem prosta sprawa i wydaje mi się, że wiele osób nie ma z tym problemów. Co jest więc kłopotem? Częstotliwość :)

co warto wiedzieć o szczeniaku rady

”Nie ważne ile będziemy spacerować – i tak dokończę w domu!”

Mały szczeniak jak ma ”dobry dzień” potrafi sikać co chwilę. Możesz wyjść z maluchem na długi spacer, gdzie załatwi się kilka razy, a i tak po powrocie do domu zsika się na ulubione kapcie. Czasami wracam z Levim, a mały potrafi patrząc mi prosto w oczy i z pełną premedytacją załatwić się w pokoju :)

Czy szczeniak robi to specjalnie? Absolutnie nie. Po prostu ma praktycznie zerową kontrolę nad swoim pęcherzem – wystarczy drobna ekscytacja i już mamy kałużę. Maluch potrafi zsikać się z byle powodu – bo się cieszy, bo się zmęczył, bo ”tak” :)

Trzeba mieć po prostu świadomość i trzeba się przygotować na to, że wpadki w mieszkaniu na pewno będą. Możemy mieć klatkę kennelową, pilnować szczeniaka 24/7 i wychodzić z nim na spacer co 60 minut, a i tak znajdziemy kałużę w domu. Maluchy tak po prostu mają i to warto wiedzieć o szczeniaku.

Rada od nas? Przygotować się na to mentalnie i po prostu przeżyć. Wychodzić jak najczęściej, ale absolutnie nie karać za wpadki w domu. Z czasem jak szczeniak będzie dorastał to coraz lepiej będzie kontrolował swój pęcherz, a wpadki będą zdarzać się coraz rzadziej, a w końcu małe kałuże przestaną się w ogóle pojawiać. Zła wiadomość? Legion zdarzały się wpadki nawet w ok. 12 miesięcy, więc powodzenia i życzymy determinacji oraz dobrej szmaty! :)

Będzie niszczył

Szczeniaki niszczą – jedne rasy bardziej, inne mniej, ale generalnie małe psy mają tendencję do interesowania się wszystkim. Czy psy robią to specjalnie? Nie – po prostu wszystko muszą sprawdzić i posmakować, a zęby i łapki są do tego idealne.

co warto wiedzieć o szczeniaku niszczenie

Mały tylko myśli, co by tu zbroić :)

Szczeniak nie ma pojęcia jakie przedmioty są dla nas ważne oraz do czego służą. Piękny pluszaczek nie różni się dla niego niczym od naszych nowych kapci – oba są super do zabawy i gryzienia. Maluchy po prostu tak mają i jest to całkowicie naturalne, że chcą poznawać otoczenie. Nie powinniśmy szczeniaka za to karać, ponieważ to nie jest wina zwierzaka.

Czy można całkowicie uniknąć zniszczeń? Moim zdaniem nie. Z Levim spędzamy praktycznie każdą chwilę, ma pełno zabawek, a dodatkowo jeszcze drugiego psiaka do dyspozycji. Straty? Podarte kapcie, rozerwana poszewka od poduszki, rozgryziony zamek od pościeli, rozwalone plastikowe elementy od listew przypodłogowych i tym podobne.

To nie jest tak, że szczeniaki coś ”niszczą” – one po prostu sprawdzają to, co je interesuje, a w efekcie udaje im się lekko zmodyfikować dany obiekt. Poza samym zainteresowaniem otoczeniem wpływ na tego typu zabawy mają również swędzące ząbki, które wcale nie pomagają w samokontroli :) My stosujemy różne gryzaki, ale jak widać – mniejsze zniszczenia nadal są.

Rada od nas? Przede wszystkim warto wiedzieć o szczeniaku, że może trochę niszczyć. Lepiej schować ulubione/drogocenne przedmioty lub przełożyć je poza zasięg małych ząbków. Dużo obserwować szczeniaka, zapewnić sporo zabawy (zmęczony szczeniak śpi, więc nie może niszczyć), dać trochę gryzaków na ząbki. Trzeba jednak się przygotować, że jakieś tam zniszczenia będą :)

Będzie zjadał wszystko

Szczeniak musi wszystkiego spróbować samodzielnie – nie uwierzy Ci na słowo, że ”tego nie wolno”, bo może akurat mu zasmakuje? Jak maluch widzi coś nowego to pierwsze co robi – pcha to do gęby. Widać to szczególnie na spacerach, gdzie do pyska lądują liście, papierki, chusteczki, skorupki, kamienie, trawa, butelki oraz wszelkie inne śmieci.

co warto wiedzieć o szczeniaku jedzenie śmieci

”O! Darmowy bufet – ciekawe co dzisiaj dają!”, czyli szukanie śmieci na spacerze :)

Warto wiedzieć o szczeniaku, że nie ma on żadnej samokontroli w tym względzie. Nie posiada również tajemnej wiedzy ”co wolno, a czego nie”. My, jako właściciel musimy pełnić tu rolę nadzorczą i weryfikować wszystko co wpada do buźki naszego słodkiego pupilka. Śpieszę jednak z informacją, że jeżeli będziemy regularnie ”przeszkadzać” szczeniakowi w takich degustacjach to po pewnym czasie przestanie on to robić. Jak możemy przeszkadzać? Niepozwalanie na zbieranie śmieci poprzez przekierowanie na coś lepszego lub wyciąganie śmieci z pyska w razie wpadki – to nasze sposoby.

Legion miała taki etap ”jedzenia śmieci” i jej przeszło. Teraz ten etap ma Levi – wszystko musi wylądować w tej małej gębie :)

Nasza rada? Przerywać konsumpcję śmieci lub przekierowywać uwagę ze śmiecia na smaczka. Regularność i systematyczność doprowadzą do tego, że psiak będzie ignorował takie elementy. Zła wiadomość? Taki trening to nie 2-3 dni pracy – trzeba przygotować się na miesiące pilnowania malucha na spacerach :)

co warto wiedzieć o szczeniaku jedzenie

”ale bym sobie opierdzielił batona…takiego z papierkiem”

Będzie gryzł

Szczeniaki i gryzienie to praktycznie synonim. Nie można mieć gryzienia bez szczeniaka tak jak nie można mieć szczeniaka bez gryzienia – a raczej bycia gryzionym :) Warto wiedzieć o szczeniaku, że będzie nas gryzł, tarmosił, podgryzał, szarpał, zjadał, przeżuwał i jeszcze trochę gryzł. Maluchy są bardzo dumne ze swoich malutkich zębów i muszą po prostu wypróbować, a nic nie jest lepsze niż smak ludzkiego mięsa :>

co warto wiedzieć o szczeniaku gryzienie

Ciekawe skąd te wszystkie pogryzienia na kołnierzu? No skąd?

Tak naprawdę to jest tak, że szczeniaki chcą poznawać świat oraz mieć z nim pewną interakcję. Wykorzystują do tego właśnie pysk – dopiero potem uczą się bardziej wykorzystywać łapki. Legion jak była szczeniakiem to bardzo gryzła – głównie ręce oraz nogi. Tłumaczyliśmy sobie to owczarkowym ”zaganianiem” oraz swędzącymi ząbkami.

Jednak teraz mamy Leviego i widzimy jak bawi się z naszym owczarkiem i wiecie co? Nie zazdroszczę. Maluch potrafi złapać ją za duży kawał sierści i po prostu szarpać. Legion też małego podszczypuje za policzki i nic się nie dzieje. Psy tak po prostu się bawią i trzeba to zrozumieć. Jeżeli ktoś nie ma drugiego psa, aby pozwolił szczeniakowi się wyładować to niestety, ale ta rola zostaje przypisana nam. Szczeniak ze swoim rodzeństwem też się tak bawił, więc nie rozumie, dlaczego my nie lubimy dotyku jego pięknych zębów – no dlaczego? ”Patrz jakie są ostre człowiek!”.

Nasz Levi dużo bawi się z Legion, ale to nie znaczy, że my mamy spokój. Maluch potrafi w środku w nocy wskoczyć na takiego człowieka i zacząć szarpać mu nos lub ucho :) Fantastyczne doświadczenie, nie polecam. Warto wiedzieć o szczeniaku, że będzie gryzł i raczej nie miałbym nadziei, że akurat Wam się poszczęści i maluch będzie obchodził się z kimś delikatniej :)

Co radzimy? Przeżyć – ubierać grubsze bluzy i skarpetki, ale również wyposażyć się w szarpaki oraz gryzaki. Jak szczeniak zaczyna podgryzać to próbujemy przekierować go na szarpanie. Jeżeli nie mamy czasu na zabawy to dajemy maluchowi jakiś naturalny gryzak, aby go zająć. Jednak to nie załatwi sprawy – tylko odwraca uwagę szczeniaka. Nie da się gryzienia wyeliminować moim zdaniem – można je jedynie komfortowo przetrwać. Jak maluchowi zmienią się zęby na stałe to przestaną tak swędzieć i będzie mniejsze parcie na gryzienie.

co warto wiedzieć o szczeniaku gryzie

”Ogarnij te zęby człowiek! – patrz jakie ostre”

Jeżeli będziemy regularnie przekierowywać to szczeniak też przestanie nas podgryzać jako zabawę, ponieważ nauczymy go innej formy rozładowywania się :) Powodzenia!

Będzie małym wariatem

Przede wszystkim jednak warto wiedzieć o szczeniaku, że będzie szczeniakiem. Możemy go trenować, ćwiczyć, wychowywać, ale zawsze będzie w nim taka dziwna, niespożyta energia. Maluchy są bardzo specyficzne – w jednej chwili grzecznie śpią, aby w następnej sekundzie skakać po właścicielu tylko po to, żeby za chwilę odejść na bok i zsikać się na łóżko, a finalnie wrócić na swoje legowisko, aby się chwilę przespać. To wszystko w ciągu 5 minut.

co warto wiedzieć o szczeniaku wariowanie

”Dalej człowiek! Biegamy!”

Żaden trening, ani wychowanie tego nie zmieni. Możemy odwrócić uwagę szczeniaka, ale musimy mieć świadomość, że to mały pies o niewielkich umiejętnościach do skupiania, ale ogromnej energii. Krótko trwającej, ale ogromnej :) Nie możemy więc wymagać od psiaka, że cały czas będzie zachowywał się grzecznie i spokojnie. Musimy mu pozwolić się wyładować.

Rada na dziś: jeżeli nie chcesz, żeby szczeniak w swojej kreatywności sam znalazł sobie obiekt do rozładowania swojego napięcia to warto samodzielnie się z nim bawić. Szarpanie, aport, uciekanie – to wszystko jest dla malucha fajne. Wiem, że wielu właścicieli trochę tłumi swoje szczeniaki – główną formą zabawy jest przekierowanie szczeniaka z rzeczy ”ciekawych” na te ”pożądane” – z gryzienia na gryzak, z niszczenia na gryzak, z wariowania na gryzak. Często gryzaki są taką naszą linią obrony, którą wykorzystujemy zbyt często. Niestety rzadziej stosuje się przekierowanie na zabawę :)

Nie można się bać, że szczeniak wyrośnie nam na furiata. Jeżeli zapewnimy maluchowi zabawę, naukę oraz spokojniejsze aktywności w odpowiednich proporcjach to nic się nie stanie. Warto jednak dać psiakowi trochę luzu i pozwolić się wymęczyć. Nie pozwalajmy jednak, aby mały robił to na swoich warunkach – gryząc domowników lub niszcząc mieszkanie. Weźmy zabawki w swoje ręce i sami zmęczmy tego urwisa :)

5 rzeczy, które warto wiedzieć o szczeniaku

Życie ze szczeniakiem to naprawdę fajna sprawa – trzeba tylko mieć świadomość pewnych minusów tej sytuacji. Jeżeli przygotujemy się to będzie nam po prostu łatwiej reagować na pewne zachowania i lepiej na nie odpowiadać.

Szczeniaki to tylko młode psiaki, więc mają swoje potrzeby. Nie wszystko da się wyeliminować w ciągu kilku dni – większość wymaga kilku miesięcy, aby maluch dorósł i zrozumiał, o co nam chodzi. Dla wielu szczególnie problematyczne jest gryzienie – jest to związane z młodzieńczym zapałem do zabawy, ale również swędzącymi ząbkami, które przeszkadzają.

Wydaje mi się, że jeżeli przyszły właściciel szczeniaka przygotuje się mentalnie na pewne problemy to wszystko pójdzie łatwiej. Taki maluch to wiele radości, ale niestety jeszcze więcej obowiązków. Systematyczność, regularne postępowanie oraz umiejętność kontrolowania szczeniaka to podstawy, aby wszystkim żyło się lepiej.

Życzymy powodzenia ze szczeniakiem – wytrwałości i konsekwencji :)

A jak Wy wspominacie Wasze początki ze szczeniakiem? Jak radziliście sobie z tymi problemami?

  • kalyna

    To ja miałam łatwiejsze w obsłudze szczeniaki, bo jak pilnowałam harmonogramu wyprowadzania to nie miałam mokrej niespodzianki.Tak samo, mój ostatni szczeniak prawie wcale mnie nie gryzł, za to wszystko w około niego było zaznaczone kiełkami jego. Ale zjadanie śmieci to był istny koszmar.

    Ps. przewidujecie karierę wystawową dla niego, czy tylko to będzie psiak do kochania?

    • My też pilnujemy ”harmonogramu sikania”, a szczeniory i tak potrafią wrócić do domu i zsikać się na matę. Levi potrafi w środku zabawy z Legion przerwać i oddalić się za potrzebą – nawet jeżeli 5 minut wcześniej był na spacerze. Taki sikacz nam się trafił widocznie :)

      Legion okropnie nas gryzła – Levi gryzie ją, a nas raczej zostawia w spokoju :)

      Co do wystaw to planujemy wziąć udział w jednej i potem zobaczymy. Nigdy nie wystawiałem, więc nie wiem czy mi się spodoba, ani czy spodoba się małemu :) Każdy nasz psiak jest przede wszystkim do kochania. Wszystkie inne aktywności dopasowujemy do psa i traktujemy jako hobby :)

  • smsm

    co do sikania, to szczeniaki sikają po jedzeniu, piciu, zabawie i spaniu – wtedy trzeba je wynieść bardzo szybko w miejsce gdzie ma sikać

    • W teorii tak, ale w praktyce niestety często się to nie sprawdza :) Szczeniaki potrafią sikać w każdym momencie – Levi przerywa zabawę i hop wysikać się na matę. Robi siku na spacerze – wraca i znowu robi na macie.

      Moim zdaniem to nic dziwnego lub złego – po prostu właściciel szczeniaka musi być tego świadomy. Nam maty bardzo ułatwiają sprawę, więc polecam :)

  • Angelika Szefer

    Moja Luna (teraz nastolatek 8 miesięczny) DON na początku gryzła stopy, kostki nie miłosiernie…a że było lato to ciachała po bosych stópkach…w desperacji smarowaliśmy nogi masłem?nawet z dobrym zniechęcającym skutkiem. Tonący…masła się chwyta?

    • Całkiem niezły pomysł :) Czytałem właśnie takie rady, żeby smarować się czymś smacznym – wtedy szczeniak liże zamiast gryźć i niby tak się oducza podgryzania swojego człowieka. My nie stosowaliśmy tego, ale dobrze wiedzieć, że działa :)

  • To ja jestem chyba farciarą, bo moja ma 6,5 miesiąca i już od jakiegoś miesiąca w ogóle nie załatwia się w domu. Zresztą szybko zaczęła przesypiać całe noce i czas, kiedy jesteśmy w pracy. Co do gryzienia, to uwielbia wszelkie kartony. Do tego stopnia, że przynoszę jej ze sklepu, żeby miała co robić podczas naszej nieobecności :) Do tego listwy obowiązkowo(!) i fragmenty tapety też są super :) Na szczęście nie odkryła, że można pogryźć też buty, kapcie, ubrania czy meble. Na spacerach również zjada śmieci. Czekam na moment, aż z tego wyrośnie.

    • Może Leviemu też przejdzie – ma dopiero 4 miesiące, więc wpadki się zdarzają :) Zobaczymy jak to będzie. Mamy maty treningowe, więc nie jest to aż tak uciążliwe.

      Niestety ze śmieciami ogromny problem – ostatnio szczenior prawie dopadł jakąś gumę :( Trzeba uważać.

  • Dorota Skuza

    Odkładałam przeczytanie tego wpisu, bo z perspektywy czasu widzę, że powinnam się przygotować zdecydowanie lepiej na szczeniaka. Adoptowałam Aryę, kiedy miała około 3-4 miesięcy. Nie było łatwo :P sikanie na kanapę, kiedy patrzyła mi prosto w oczy, to jakoś było do przeżycia, ale nie można było zostawić żadnych butów, nawet jeśli byliśmy w domu, bo wystarczyła chwila nieuwagi i wszystko było w strzępach ;)
    Kiedyś niestety straciliśmy 3 piloty, które nieopatrznie zostawiliśmy na stole – nawet nie wiedziałam, że są w nich takie części :D
    Jednak rzeczą, którą Arya uwielbiała najbardziej były skórzane rzeczy i to nie tylko buty. Niestety na szafce zostały kiedyś skórzane rękawiczki, bardzo zresztą porządne :P jak wróciliśmy do domu, po rękawiczkach zostały tylko guziczki i podszewka, skóra najwyraźniej była baaardzo smaczna ;)

    • My już od czasów Legion nauczyliśmy się mieć wszystko pochowane, a buty trzymamy w szafce :) Wiele osób narzeka, że szczeniaki niszczą, a sami zostawiają ”najfajniejsze” zabawki w zasięgu małego pyszczka :)

      Posiadanie szczeniaka to też nie jest jakiś koszmar – trzeba być po prostu gotowym na pewne poświęcenia :)