3 lata z psem

3 lata z psem, czyli Legion ma urodziny!

29.06.2017 Legion miała swoje trzecie urodziny i w związku z tym dzisiaj wpis o tym jak wyglądają 3 lata z psem. Dzisiaj również obchodzimy Dzień Psa, więc to idealna okazja, aby zrobić sobie takie podsumowanie.

Dla niektórych 3 lata z psem to ”nic” – przecież wiele osób ma swojego pupila przez wiele lat i dla nich to nic nowego. Natomiast to dla nas całkiem poważna rocznica. To pierwszy rok, kiedy Legion nie jest szczeniaczkiem. Jak miała 2 lata to jeszcze częściowo miała swoje odpały młodości, a teraz jest już dorosła i dojrzała. Dzieci tak szybko dorastają… lada dzień wyprowadzi się z domu i założy rodzinę…

UWAGA! Dzisiejszy wpis zawiera dużo zdjęć i gifów szczeniaczków. Oglądanie grozi nagłą ochotą na posiadanie kolejnego psa! Nie bierzemy za ewentualne decyzje odpowiedzialności :)

Pierwszy rok z psem

Pierwszy rok to było takie ”wow” – ogromne zauroczenie pięknym szczeniaczkiem. Zachwyty nad tym jaki to mądry, bystry i zdolny piesek. Legion szczeniaczkiem była wybitnym w każdym możliwym względzie – tak przynajmniej ja to pamiętam.

I mówię to serio – Legion była ekstremum we wszystkim, czym mogła. Wszystko robiła na 110% i nigdy się nie oszczędzała. Rano wskakiwała do łóżka, rozszarpywała poduszki i gryzła po ręce ”trzeba wstawać”. Na spacerze biegała aż do zmęczenia, a potem skakała ”na opa!” i trzeba było ją zanosić do domu :) Generalnie taki typowy szalony szczeniaczek.

3 lata z psem szczeniak

Dżemdobry!

Od razu jednak dała się poznać jako intensywny pies. Pierwszy rok mijał pod znakiem problemu ”szczeniak gryzie”. Legion gryzła mocno, często i absolutnie nie chciała zrezygnować z tej zabawy. Dużo blizn i nieprzyjemnych poranków.

Mimo wszystko nikt jej nie winił, bo wiedzieliśmy, że to typowe zachowanie dla szczeniaka. Ogółem pierwszy rok był super, bo wszystko było nowe, a poznawanie Legion było po prostu świetnym doświadczeniem. Mały pies to jeszcze takie pudełko niespodzianek, które dopiero trzeba odkryć. Niby wiadomo czego można się spodziewać po konkretnej rasie, ale każdy pies na pewno może nas czymś zaskoczyć.

Drugi rok z psem

Drugi rok z psem to był nasz taki kryzys z Legion. Mieliśmy kilka problemów z jej frustracją, a że doświadczenia z psami mieliśmy mało to nas trochę to przytłoczyło. Próbowaliśmy wielu rzeczy, szkoleń, kursów i treningów. Niektóre działały lepiej, a inne gorzej. Nieumiejętność znalezienia pomocy z zewnątrz i złe doświadczenia ze szkoleniowcami spowodowały, że było po prostu ciężko.

3 lata z psem szczeniak owczarek

Mała Legion – taka niepozorna kuleczka :)

Jednak w końcu udało nam się przerwać taką psią depresję i wzięliśmy się w garść. Zaplanowaliśmy dokładne treningi, nauczyliśmy Legion grzecznie chodzić na smyczy, odizolowaliśmy się trochę od innych psiaków. Do tego znaleźliśmy super zabawki dla niej – frisbee oraz maty węchowe, które pomogły jej się uspokoić.

Nigdy nie można pisać o psie w samych superlatywach. Wiem, że każdy marzy o idealnym psiaku – jak z telewizji. Mądrym, zdolnym, wiernym, ale nie zawsze tak jest. Często pojawiają się pewne problemy w komunikacji i wtedy żadna strona nie może czerpać radości z przebywania ze sobą. I kluczem jest, aby nie poddać się takiej sytuacji. Wiele osób mając problemy z owczarkiem po prostu izoluje go od świata – zamyka w kojcu lub na ogrodzie. Pies zostaje ”stróżem” na pełen etat, a nie przyjacielem człowieka.

Także po krótkim okresie problemów szybko wróciliśmy na właściwe tory. Legion się otworzyła – przestała tak zwracać uwagę na inne psy podczas spacerów, a bardziej skupiała się na naszych ćwiczeniach. Pokochała frisbee, które do teraz jest nieodłącznym kompanem naszych najlepszych zabaw. Poznaliśmy również zabawy węchowe, które pomagają nam podczas takich leniwych dni.

3 lata z psem szczeniak owczarek Legion

Chciałoby się napisać ”stare, dobre czasy” :D

Pamięć płata figle i wtedy na pewno myślałem, że to był zły okres dla nas. Teraz jednak uważam, że nie było tak źle. Były problemy, ale najważniejsze, że sobie poradziliśmy. Pamięć swoje, a sentymentalne wspominki swoje :)

Trzeci rok z psem

Ostatni rok to okres rozwoju z Legion. Pies bardzo mocno się ustabilizował pod takim względem, że nie miewa już szczenięcej głupawki. Stała się bardziej poważna, a przynajmniej tak było na początku. Potem oczywiście ”stał się” Levi i muszę przyznać, że trochę odmłodził naszego owczarka.

Poza typowymi ćwiczeniami i treningami do jej życia wpadł również powiew szczenięcej energii. Pierwsze dni były średnie i psiaki musiały się dotrzeć, ale finalnie udało się. Teraz Legion miewa dni, że się po prostu z młodym bawi. Przynosi zabawki, przeciąga się, a czasami nawet daje po sobie skakać. Wylizuje również olej z miski młodego, którego on już nie chce :D

Ogólnie powiedziałbym, że to nasz najlepszy rok z psem do tej pory. Legion nie jest może już taka plastyczna jak kiedyś – ma swoje zdanie na każdy temat i pewne nawyki, z którymi trzeba sobie radzić. Jednak w tym roku widać najlepiej jej charakter jako psa bardzo niezależnego i po prostu cwanego.

Pamiętam taki cytat ”nie ma psów złych – żaden pies nie robi nikomu na złość”. Autor tego stwierdzenia na pewno nie widział nigdy psa typu Legion. Toż to czort we własnej osobie. Przykładowa sytuacja: Legion budzi nas rano wskakując na łóżko i trzaskając łapami ”wstawać! szybko! siku!”. Ja wstaję, ale bardzo chce mi się pić, więc idę do kuchni. Legion widzi to i szybko analizuje ”kuchnia to nie spacer – wal się człowiek! i zaczyna rozwalać moje poduszki i pościel z łóżka. Niech ktoś mi napisze, że to nie jest złośliwe :D

3 lata z psem szczeniak pies

Zdjęcie z pierwszego spotkania z Levim :)

Dla mnie Legion to jest taki typowy pies – ”przyjaciel” człowieka. Obserwując ją jestem pewien, że psy mają samoświadomość i wiedzą dobrze co robią i jaki cel chcą osiągnąć. Dobrze widać, kiedy Legion myśli i kombinuje. Nigdy nie widziałem, żeby jechała na czystym instynkcie lub autopilocie. Levi teraz jest zwykłym psem – widzi gówno to się w nim tarza. ”Simple as that”. Jeżeli chce gdzieś iść to idzie prosto – bez względu na przeszkody lub słońce.

Legion cały czas myśli i kombinuje. Ocenia co jej się opłaca, a co nie bardzo. W trakcie spaceru nie ciągnie tam, gdzie chce iść – nie. Ona siada i czeka. Zadaniem człowieka jest chodzenie wokół niej, aż będzie na ”wysokości” kierunku, w którym pies chce iść. Wtedy ona się podnosi, klepie po plecach ”dałeś rade, człowiek” i idzie dalej.

3 lata z psem szczeniak i owczarek

Legion wygląda przy szczeniaku jak jakiś olbrzym :)

Także widać w niej bardzo zaawansowane procesy myślowe. Ktoś może napisać ”bullshit – to instynkt/nawyki” i może będzie miał rację. Ja wolę myśleć, że to samoświadomość :)

W trzecim roku zrobiliśmy również wiele fajnych rzeczy. Udało nam się ponowić kurs PT, odbyliśmy szkolenie mantrailing, wzięliśmy udział w zawodach canicross. Muszę napisać, że Legion rozkwitła od kiedy trochę odizolowaliśmy ją od innych psów. Wcześniej takie szkolenia nie miałyby szans, ponieważ skupiała się głównie na innych zwierzakach. Dopiero praca indywidualnie z nią spowodowała, że pies otworzył się bardziej na pracę z człowiekiem. Teraz potrafi pracować dla samej pracy i pochwał, co szczególnie było widoczne na mantrailing.

3 lata z psem dorastanie

Legion w swoim namiocie – oczywiście już go nie ma, bo został ”przypadkiem” zjedzony :)

Ostatni rok na pewno był naszym najlepszym, ale myślę, że teraz będzie już tylko lepiej. Trochę to zajęło, ale udało się nawiązać z Legion taką specyficzną więź, do której musiała dojrzeć. Szczeniaki są super – słodkie i urocze, ale nie mają tej iskry w oku. Z Levim można się pogłaskać, ale jeszcze jest zwykłym głuptaskiem. Z Legion można już normalnie się komunikować i widać, że rozumie.

3 lata z psem

Posiadanie psa to po prostu świetna sprawa i osobiście nie wyobrażam sobie już życia bez psa, może dwóch –  ewentualnie piętnastu :) Ja wiem, że wielu jest już zmęczonych frazesami w stylu ”pies wzbogaca życie” i innymi gloryfikującymi te zwierzęta. Jednak takie stwierdzenia nie powstały bez powodu.

Posiadanie psa na pewno zmienia życie. Jednym na lepsze, innym na gorsze, ale wszystko zależy od nas. Na spacerach widuję ludzi z grzeczniejszymi psami niż nasz, ale widocznie niezadowolonych ze swojego losu. Idą z tą smyczą jak na skazanie, a każdą próbę interakcji od psa ignorują. Każdy idzie sam, a łączy ich tylko ta linka.

Widzę również ludzi z psami problemowymi – agresywnymi, ciągnącymi, sfrustrowanymi. Jednak wiele takich osób bardzo otwiera się na swojego psa. Może to pies adoptowany, ze schroniska lub z problemami z zaufaniem? Na pewno jednak takie problemy da się rozwiązać, a próby komunikacji z psem w końcu się opłacą.

Finalnie nie jest ważne, czy nasz pies jest młodym geniuszem psich sztuczek, zwykłym kanapowcem, czy psem problemowym. Najważniejsze jest nasze podejście i budowanie specyficznej relacji z psem. Psy powstały przez ludzi i dla ludzi. Dla nich to normalne i potrzebują kontaktu z człowiekiem.

3 lata z psem szczeniak i mama

Od takiego małego ”szczeniaczka mamusi” do ogromnego owczarka w 3 lata :)

Jeżeli ktoś się jeszcze waha nad własnym psem, a może już nad drugim? Nie ma potrzeby. Na pewno będzie to dobra decyzja, jeżeli jesteśmy w stanie się zaangażować w ten ”związek”. Pamiętajmy jednak, że zawsze bierzemy psa dla siebie – nie dla innych i nie dla mody/pozorów. Błędy mogą się pojawić, bo każdy je popełnia. Pies na pewno wszystko wybaczy, bo on też dopiero będzie się ”docierał” z Tobą. Jednak jeśli po obu stronach będą chęci to na pewno wyjdzie z tego coś dobrego :)

Podsumowując – wszystkiego najlepszego Legion!